Zaginął Mateusz Cichy. Wyjechał w poniedziałek do pracy i do niej nie dotarł

Zdjęcie ilustracyjne | fot. Dominik Wąsik

Zaginął 21-letni Matusz Cichy. W poniedziałek wyjechał do pracy samochodem, lecz do niej nie dotarł. Policja i rodzina poszukuje mężczyzny.

Mateusz był ostatnio widziany w poniedziałek 08.08.2016r. w okolicach ulicy Dożynkowej w Lublinie. Około godziny 13 wyjechał do pracy samochodem marki Lancia Kappa. Od tamtej pory nikt nie miał z nim kontaktu. Jak informuje rodzina do pracy nie dotarł.

Jak wychodził z domu był ubrany w białą koszulkę z kolorowych napisem „Adidas”, miał jasno jeansowe spodnie i czarne buty z białym znaczkiem nike.

Osoby które go widziały, posiadają jakie ktokolwiek informacje, bądź kontaktował się z nim proszone są o kontakt pod numer: 886979255 lub udzielanie informacji policji.

AKTUALIZACJA: Tragiczne zakończenie poszukiwań 21-letniego Mateusza. Mężczyzna nie żyje

26 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. szczere kondolecje dla rodziny … szkoda takiego chlopaka nie sadze ze zrobil to samodzielnie

    1. Czy wiadomo co Go skłoniło do tak desperackiego czynu? Może najbliższe otoczenie mogło Mu jakoś pomóc?

  2. Co wy pie… Ze sie powiesil idioci macie informacje o tym ??!!! Po hu… Pier.. Glupoty

    1. a to pier****** kolego co czytasz, powieszony w lesie w kraśniczynie i po hu** inni mówią prawdę żebyś się zbulwersował cepie jeden

  3. Piotr, jeśli Twój komentarz skierowany był do mnie – nie znałem chłopaka, więc ja nie miałem jak Mu pomóc, nie znam przyczyny, czemu tak postanowił skończyć ze swoim życiem. Stwierdziłem tylko, że może była możliwość jakiejś pomocy wśród grona Jego najbliższych. Nie oceniaj ludzi, których nie znasz

    1. Piotrze, nie pije do Ciebie, ale do wszystkich , którzy wklejają głupie świeczki. Nie znałeś chłopaka, nie ma problemu, chcesz to pomódl się za niego i tyle. Nie wklejaj świeczek, nie idź za trendem. Może i była możliwość pomocy, może nie. Teraz już nic tego nie zmieni. Sam mam problemy związane z naturą psychiki pochodzące z dzieciństwa. Trzydziestka dobija na karku i wiem jak to jest, bo nie miałem łatwo np. w liceum, chociaż obecnie każdy uważa mnie za duszę towarzystwa. Mateusza znałem z widzenia, szkoda, że tak się stało ale czasu nie cofnę. Nikogo nie oceniam, ale żal mi ludzi, którzy realistyczne życie co raz częściej przenoszą do wirtualnego.

  4. Pierdzielicie, że zginął i że można było pomóc. A ktoś z was chciał pomóc ? Zrozumieć ? Czy w ogóle ktoś tego próbował ? Jak wy tylko kurde komentarze potraficie pisać i wkleić świeczkę ? I gapicie się całymi dniami w te głupie smartfony ? Fejsbuki, instagramy i snapy ? Takie powalone czasy. Jak ktoś inaczej się ubiera lub ma inne zainteresowania to gnoicie jak psa. Nowoczesne społeczeństwo i młodzież. Tfu. Czasami dziękuję Bogu, że urodziłem się troche wcześniej.

    1. Dokładnie, przecież z nawet najgorszej sytuacji można jakoś wybrnąć… Biedny chłopak 🙁 Może można było Mu jakoś pomóc 🙁 [*]

  5. chłopak nie zyje a wy pierdolicie przed chwila go znaleziono nie zywego w leie w kranieczynie

        1. Powiesił się, a co mógł zrobić w lesie.. więcej żałosnych komentarzy proszę, idioci..

  6. A może miał przy sobie coś niedozwolonego i zawinęła go policja? Bez paniki, znajdzie się

    1. Taaa policja go zawinęła i zapomniała o tym fakcie powiedzieć rodzinie jak zgłaszali zaginięcie syna…. Wyraźnie jest napisane żeby info składać pod nr policji… Trochę logiki.

      1. A gdzie zostało to zgłoszone ? A gdzie mógł zostać zatrzymany ? Powiem Ci tak, uja wiesz a i tak gadasz. Zostałem aresztowany w wyniku pomyłki, miałem tygodniowe przymusowe wakacje, rodzina też mnie szukała i wiesz po jakim czasie się dowiedzieli gdzie jestem ? Po TRZECH dniach. Także tą swoją logikę to se wsadź w kieszeń.