Ważny temat? Prześlij newsa!

REKLAMA

Zacznijmy mówić o tym głośno – zakupy drogeryjne z dostawą w 30 minut to game changer

Publikacja Sponsorowana

Nie ma ich na paragonach wrzucanych na Instagram, nikt się nimi nie chwali w pracy. To zakupy, które załatwia się jednym kciukiem na ekranie – po cichu, między jednym mailem a usypianiem dziecka. W Lublinie w aplikacji Bolta, w zakładce z drogeriami, lądują koszyki z Super-Pharm, o których mało kto w ogóle wspomina: podpaski, test ciążowy, krem na odparzenia, papier, elektrolity po ciężkiej nocy, plaster na obtarte pięty. Często z logo Life – marki własnej Super-Pharm. Na papierze to zwykłe drobiazgi. W praktyce to różnica między spokojnym wieczorem a kolejną godziną straconą na drodze do sklepu z LSM, Czechowa czy Felina.

Ruch uliczny w mieście

Fot. Unsplash

Między dyżurem, zdalną a usypianiem dzieci

Ktoś wraca po pracy z biurowców przy Zana, ktoś kończy dyżur na Abramowickiej, ktoś siedzi na zdalnym na Felinie, a ktoś inny próbuje ogarnąć dwójkę dzieci na Kalinowszczyźnie. W tym wszystkim mało kto planuje specjalny wypad po zakupy – lista zadań i tak jest już długa.

Wtedy wychodzą na wierzch ciche braki: ostatnia rolka papieru, brak podpasek akurat dziś, pusty blister z tabletkami przeciwbólowymi przed nocną zmianą, końcówka kremu na podrażnienia u dwulatka na Czubach. To nie są zakupy, o których rozmawia się przy kawie. To rzeczy, które trzeba mieć na już, bez wycieczki do najbliższego sklepu.

Zamiast patrzeć w rozkład nocnych autobusów albo sprawdzać, która apteka ma dyżur, wiele osób w Lublinie otwiera Bolta, wchodzi do Super-Pharm, zaznacza kilka pozycji – często marki Life – i wraca do swoich spraw.

Co naprawdę ląduje w tych cichych koszykach?

Jeśli zajrzeć do takich zamówień, trudno znaleźć w nich coś, czym ktoś chętnie by się pochwalił. To raczej szybkie odpowiedzi na bardzo konkretne sytuacje:

Wspólny mianownik? To nie są zakupy, którymi się ktoś chwali. To zakupy, które rozwiązują problem – tu i teraz.

Dlaczego właśnie z telefonu, a nie przy kasie?

Można powiedzieć: przecież to wszystko da się kupić po drodze. Tylko że po drodze często oznacza:

Zamówienie z Bolta wycina z tego równania dwie rzeczy naraz: wychodzenie z domu i obecność widowni. Zostaje tylko konkretna lista potrzeb i dostawa z drogerii Super-Pharm pod drzwi.

Bolt, Life i Lublin – jak to się składa na codzienność

Od strony technicznej wszystko jest banalne: aplikacja, wybór Super-Pharm, koszyk, płatność, kurier. Ale od strony codzienności to często różnica między pozostaniem w domu z dzieckiem a kursem tylko po papier, zamknięciem dnia z pełną szafką w łazience a odkładaniem zakupów „na jutro”, byciem osobą która zawsze leci na ostatnią chwilę – a kimś, kto ogarnia rzeczy zanim naprawdę się posypią.

Life zostało stworzone dokładnie do tego: nie jako gwiazda reklamy, tylko jako zaplecze. To rzeczy, które można wrzucić do koszyka bez studiowania etykiet przez kwadrans. Po kilku zamówieniach wielu użytkowników ma już swój stały zestaw – papier i chusteczki, żel i szampon, coś do prania i kilka suplementów. W aplikacji ten zestaw można przywołać w kilka sekund i powtórzyć ostatnie zamówienie bez zastanowienia.

Sens jest tam, gdzie nie ma fajerwerków

Na banerach najczęściej świecą się efektowne kosmetyki, limitowane edycje i gotowe zestawy prezentowe. Tymczasem to, co realnie utrzymuje mieszkania w Lublinie w całości, dzieje się bez fajerwerków – właśnie w tych cichych koszykach z aplikacji.

To nie jest opowieść o wielkich oszczędnościach ani o spektakularnych metamorfozach. Raczej o czymś przyziemnym: o tym, że ktoś na Felinie może zamknąć drzwi od mieszkania i skupić się na chorującym dziecku, zamiast kombinować, jak wyrwać się do sklepu.

W aplikacji naprawdę dzieją się zakupy, o których nikt nie mówi głośno. I może właśnie w tym jest ich największy sens: dzięki nim kolejne dni w Lublinie są trochę mniej chaotyczne, choć na zdjęciach z miasta i tak zobaczymy tylko to, co jest najbardziej efektowne.

Dodaj opinię

Powiadomienia
Powiadom o

Dodając opinię akceptujesz regulamin. Administratorem Twoich danych osobowych jest Grupa Spotted Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

0 opinii
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Najnowsze teksty

Najnowsze opinie:

facebook instagram pinterest twitter youtube linkedin tiktok twitch search menu close arrow-left-short arrow-right-short arrow-right-long arrow-left-long arrow-down check check