Wypadek na linii produkcyjnej w fabryce słodyczy. Maszyna wciągnęła rękę pracownika

Wypadek na terenie zakładu produkcyjnego Colian w Lublinie
Wypadek na terenie zakładu produkcyjnego Colian w Lublinie | fot. KM PSP Lublin

Do groźnego wypadku doszło na terenie zakładu produkującego słodycze w Lublinie. Maszyna na linii produkcyjnej wciągnęła rękę pracownikowi. Mężczyzna trafił do szpitala.

Wypadek na linii produkcyjnej w Lublinie

Do zdarzenia doszło w piątek (16.07) na terenie zakładu produkcyjnego Colian przy ul. Gospodarczej w Lublinie. Służby ratunkowe zostały powiadomione o wypadku przy pracy na linii produkcyjnej. Maszyna wciągnęła rękę jednego z pracowników.

Pracownicy pracujący przy linii produkcyjnej na czas zdołali wyłączyć pracująca maszynę, co pozwoliło zapobiec gorszym w skutkach wydarzeniom. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia oraz unieruchomili złamaną rękę przy użyciu szyn.

Poszkodowany mężczyzna został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego i przetransportowany do szpitala.

Wypadek na terenie zakładu produkcyjnego Colian w Lublinie
Wypadek na terenie zakładu produkcyjnego Colian w Lublinie | fot. KM PSP Lublin


3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. Powinni się przyjrzeć brygadzistkom. Pedza ludzi do pracy nie patrząc na nic i traktują jak śmieci a gdy coś się stanie to udaja ze nie widzą wielkie panie. ….. powinny same stanąć przy tasmiach i zapier ….. dramat !!!

  2. Jestem pracownimiem tej firmy. Noepatrza na bezpieczenstwo pracownika o y tylko zroboc norme albo ponad. Bo gora za to bierze premie a zwykly pracownik pracuje za moske ryżu. Moze wkoncu zobacza co robia. Bo to nie pierwszy taki wypadek