Lubelska publiczność już 31 lipca będzie miała okazję zobaczyć Beatę Kozidrak w wyjątkowej, kameralnej odsłonie. Artystka zagra w ramach projektu Beata Kozidrak Unplugged na dziedzińcu Zamku Lubelskiego — miejscu, które zna od dziecka.
Zamek z mroczną historią jako sceneria powrotu
Zamek Lubelski to jeden z najbardziej rozpoznawalnych, ale i najtragiczniejszych symboli miasta. Wzniesiony pierwotnie w XIV wieku za panowania Kazimierza Wielkiego, przez wieki pełnił funkcję siedziby królewskiej i sądowniczej. Jednak jego najciemniejszy rozdział przypada na czasy II wojny światowej — podczas okupacji hitlerowskiej Niemcy urządzili tu więzienie, przez które przeszło kilkadziesiąt tysięcy Polaków, Żydów i więźniów innych narodowości. Tysiące z nich zostało zamordowanych lub wywiezionych do obozów zagłady. To miejsce pamięci, które nosi w sobie ciężar historii — i właśnie w tej przestrzeni Beata Kozidrak odśpiewa swoje największe przeboje.
Dziewczynka z ulicy Grodzkiej
Mało kto wie, że Beata Kozidrak jest lublinianka z krwi i kości. Wychowała się przy ulicy Grodzkiej — zaledwie kilkaset metrów od zamkowych murów. Z okien rodzinnej kamienicy każdego dnia widziała Zamek, a jako mała dziewczynka chodziła na jego dziedziniec na lekcje baletu. Podczas lipcowego koncertu wykona premierowy utwór Za bramą — muzyczną opowieść właśnie o tym dzieciństwie, o lubelskiej Starówce, pierwszych marzeniach i dorastaniu w cieniu zamkowych wież.
– To będzie jej pierwsze wystąpienie na tym dziedzińcu. Po latach wraca tu nie tylko jako artystka, ale jako dziewczyna z Lublina, która niesie ze sobą własne wspomnienia i piosenki – czytamy w opisie wydarzenia.
Unplugged, czyli przeboje w nowej odsłonie
Projekt Unplugged narodził się w Teatrze Starym w Lublinie i od pierwszych koncertów zbiera entuzjastyczne recenzje. Beacie towarzyszyć będą czterej muzycy: pianista, gitarzysta, kontrabasista i perkusjonalista. Razem tworzą organiczne, subtelne brzmienie, w którym kultowe piosenki nabierają nowej głębi.
W tym formacie Co mi Panie dasz pulsuje rytmem tanga i kończy się owacją, Biała armia zaskakuje lekkością bossanovy, a Kołysanka dla Agaty — wykonywana premierowo właśnie na tych koncertach — wzrusza delikatnością i intymnością. Wieczór ma być czymś więcej niż tylko koncertem: opowieścią, spotkaniem z muzyką w jej najbardziej autentycznej formie.
Zobacz również
Ile kosztują bilety?
Ceny biletów:
- Sektor I — najbliżej sceny – 320 zł
- Sektor II — środkowy – 246 zł
- Sektor III — dalszy – 182 zł
Najnowsze posty
Dodaj opinię