W Lublinie powstała pierwsza papugarnia. Cennik i godziny otwarcia

Papugarnia Lublin mieści się przy al. Spółdzielczości Pracy 36

Od niespełna tygodnia w Lublinie działa pierwsza w naszym mieście papugarnia. Na miejscu można podziwiać blisko 80 papug. Ptaki nie siedzą w klatkach, a latają swobodnie pomiędzy zwiedzającymi.

Papugarnia przy al. Spółdzielczości Pracy 38 w Lublinie otworzyła się dosyć niedawno, bo 15 grudnia. W środku znajdziemy blisko 80 różnych papug z całego świata. Właściciel Papugarni Lublin zapowiada, że w najbliższym czasie ta liczna się powiększy o kolejne egzotyczne okazy.

Papugi są oswojone z ludźmi. Można do nich podejść, pogłaskać, nakarmić. Chyba, że szybciej one same do nas przylecą. Oprócz pomieszczenia z papugami, które latają między zwiedzającymi w środku znajdują się dwie sale, w których można zorganizować urodziny dziecka.

Papugarnia w Lublinie – godziny otwarcia i bilety

Papugarnia Lublin jest otwarta codziennie. W dni powszednie w godz. 10-18.30, w weekendy w godz. 10-19. Za bilet ulgowy (dla dzieci, studentów) trzeba zapłacić 14 zł. Bilet normalny kosztuje 17 zł. Są też promocyjne oferty rodzinne.



2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. Josz nie ma co się użalać. Papuga będzie niegrzeczna to się ją zutylizuje i da nową.Ptak jak ptak nie ma co się nad nim rozczulać.

  2. Z pozoru papugarnia to fascynujące miejsce, w którym można wejść w bezpośredni kontakt z papugarmi, w tym dużymi, na które mało osób może sobie pozwolić. Papugi przylatują do ludzi, siadają na ramiona i głowę, bawią się z ludźmi. I pozornie, zwłaszcza dla ludzi nie mających wcześniej kontaktu z papugami, wydaje się, że wszystko jest w porządku. Niestety nie jest. Postaram się w kilku zdaniach wyjaśnić dlaczego.

    Czasem pada zarzut o wrzucanie wszystkich do jednego wora. Papugarnie jednak wszystkie są złe, tylko są takie mniej złe (mają lepsze warunki bytowe dla papug) i bardziej złe. Często też spotyka się opinię, że skoro coś takiego istnieje to na pewno spełnia wszystkie normy i jest pod kontrolą. Niestety. Polskie prawo nie przewiduje czegoś takiego jak papugarnia i nie ma żadnych norm dla takich obiektów. Tak naprawdę nie ma też żadnego faktycznego nadzoru. Kontrole, jak w ogóle są, to też tylko powierzchowne i kończą się najwyżej mandatem.

    Przede wszystkim w papugarniach są bardzo młode papugi, dzieci (tylko w niektórych papugarniach są pojedyncze starsze). W nowo powstających papugarniach są to dzieci, które dopiero co przestały być niemowlętami. Te dzieci zostały odebrane rodzicom i wykarmione przez ludzi, a potem wrzucone na wspólną salę, w której muszą sobie same radzić.

    Karmienie. Często jest tak, że ptaki nie dostają wystarczająco dużo jedzenia tylko po to aby chętniej przylatywały do ludzi, którzy zakupili w kasie kubeczek z karmą (na tej karmie zarabia się kilkaset procent). Najczęściej jest to najtańsza mieszanka, która nie jest w stanie zapewnić wszystkich potrzebnych składników. Owoce i warzywa często są podawane okazjonalnie i w za małych ilościach. Często jest to tylko na pokaz. Podobnie jak dawanie np. gałęzi i innej zieleniny.

    Aktywność papug. Papugi są bardzo inteligentnymi ptakami (naczelne wśród ptaków) i potrzebują stałego zajęcia. W niewoli potrzebują tzw. zabawek, które są konieczne aby zapewnić im odpowiedni rozwój i komfort psychiczny. W papugarniach na ogół są pojedyncze zabawki żaby można było powiedzieć, że w ogóle są. Tymczasem na grupę 100 papug powinno być co najmniej kilkadziesiąt zabawek, które są co kilka dni wymieniane. Ale to są bardzo duże koszty. Poza tym jakby papugi miały dużo zabawek, to mniej chętnie przylatywałyby do ludzi.

    Odpoczynek i strefy niedostępne dla ludzi. Papugi mają swój rytm dobowy, pochodzący jeszcze z natury. Są aktywne rano i wieczorem, a odpoczywają w środku dnia. W papuagrniach ten rytm jest zaburzony, bo papugi są zmuszane do kontaktu z ludźmi przez cały dzień, czasem nawet przez 12 godzin na dobę. Jedynie w paru papugarniach są miejsca, w których papugi mogą oddalić się od ludzi i odpocząć. W większości takie strefy są jedynie atrapami robionymi tylko po to żeby móc powiedzieć: u nas są strefy odpoczynku.

    Papugi, a zwłaszcza papuzie dzieci, wymagają stabilizacji i bliskości. W naturze miałyby rodziców i stado, w domach ludzi, a w papugarniach nie mają nikogo, bo pracownicy nie mają czasu na zajmowanie się każdą papugą, a odwiedzający co chwilę się zmieniają. Papugi lgną do każdego, ale nie znaczy to, że jest im dobrze.

    W papugarniach trzymane są bardzo różne gatunki razem. Poza problemem z żywieniem (bo nie da się prawidłowo żywić tak różnych gatunków)dochodzi problem agresji. Papugi ranią się, a nawet zabijają. Zachorowalność w papugarniach jest spora, niemała jest też śmiertelność, ale są to rzeczy ukrywane przed opinią publiczna, bo część osób nie poszłaby do papugarni gdyby wiedziała, ile papug zapłaciło cierpieniem lub życiem za ich chwile przyjemności.

    Kolejną ukrywaną rzeczą jest częsta agresja papug wobec ludzi. Ludziom, którzy nie mają doświadczenia z papugami, wydaje się, że papugi to miłe kolorowe ptaszki i tak też są one przedstawiane. Tymczasem papugi to są dzikie zwierzęta, które w warunkach niewoli często stają się agresywne. Nie inaczej jest w papugarniach. Większe i mniejsze dziobnięcia do krwi są na porządku dziennym w każdej papugarni. Ale są też poważniejsze rany: zerwania paznokci czy nawet rany wymagające zszycia. Ludzie chodzą do papugarni z niemowlętami i nie zdają sobie sprawy z tego co może się stać jak taka papuga wyląduje np. na główce dziecka. Agresja papug w papugarniach będzie się nasilać w miarę dorastania papug. Co wtedy się stanie z papugami? Zostaną sprzedane, wymienione na młodsze, albo papugarnia zostanie zlikwidowana. Nie ma możliwości aby papugarnie istniały dłuższy czas z tymi samymi papugami. I to mówią wszyscy znający się na papugach.

    Mało kto zdaje sobie sprawę z tego czym oddycha w papugarni. A oddycha się tam pyłem ze sproszkowanych papuzich kup, których są tam dziesiątki tysięcy. Te drewienka na podłodze są po to aby pozornie było czysto, ale pod nimi gromadzi się cały brud i kupy (papuga wydala odchody kilka do kilkunastu razy dziennie, przy 100 papugach jest to co najmniej kilkaset kup dziennie, a zrębka nie jest wymieniana przez wiele miesięcy). Poza kupami są tam tysiące zarodników grzybów. Szczególnie dużo wdychają tego małe dzieci, ponieważ są niskie. Wiele osób narzeka po wyjściu z papugarni na drapanie w gardle, kaszlą i kichają, ale nie wszyscy łączą to z powietrzem, którym przed chwilą oddychali.

    Niestety te pozornie fajne miejsca, z cudownymi papugami, nie są dobre ani dla papug, ani dla ludzi.
    Cytowany tekst opracowany przez Joannę Karocką.