Uwaga na trujący Barszcz Sosnowskiego. Widziałeś gdzieś tą roślinę? Zgłoś to strażnikom miejskim!

Barszcz Sosnowskiego
Barszcz Sosnowskiego | fot. shutterstock

Barszcz Sosnowskiego to naprawdę groźna roślina. Oparzenia skóry, spowodowane Barszczem Sosnowskiego, są wyjątkowo bolesne i trudno się goją. Roślina szczególnie zagraża w upały, które nas właśnie dotykają.

Barszcz Sosnowskiego pojawia się znikąd i wygląda jak większość roślin. Osiąga wysokość nawet do 4-5 metrów. Ma rozłożyste liście i długie pędy z baldachami kwiatowymi. Barszcz Sosnowskiego kwitnie przez cały okres wakacji.

Poparzenie się Barszczem Sosnowskiego jest niebezpieczne. Przecięcie, urwanie, ułamanie tej rośliny prowadzi do silnej reakcji alergiczno-oparzeniowej.

Barszcz Sosnowskiego jest rośliną szczególnie niebezpieczną w czasie upału. Pod wpływem światła słonecznego uwalnia toksyczne opady, które osiadając na skórze wystawionej na słońce powodują oparzenia I i II stopnia i blizny, w których pojawia się otwarta rana i pękające pęcherze.

Jeśli podejrzewamy, że nasza skóra mogła mieć kontakt z barszczem, powinniśmy jak najszybciej dokładnie umyć ją wodą z mydłem, a następnie okryć i nie wystawiać na działanie słońca przez kilka dni. Na suchą skórę można stosować kremy łagodzące, zawierające substancje antyalergiczne.

Barszcz Sosnowskie przy jednej z ulic w Lublinie | fot. Straż Miejska

Widziałeś roślinę? Zgłoś to strażnikom miejskim!

W przypadku, kiedy zobaczymy roślinę, która może przypominać Barszcz Sosnowskiego należy od razu powiadomić Straż Miejską pod całodobowy bezpłatny numer 986 i podać lokalizację, w której znajduje się roślina. Nasz patrol przyjedzie na miejsce i sprawdzi, czy na pewno jest to groźna roślina. Barszcz Sosnowskiego jest łudząco podobny do kopru, lecz lepiej jest się pomylić, niż później miałoby się skończyć oparzeniami” – apeluje Robert Gogola, rzecznik lubelskiej straży miejskiej.

Strażnicy zabezpieczają miejsca występowania barszczu oraz umieszczają tabliczki ostrzegawcze, a następnie informacje są przekazywane do Miejskiego Architekta Zieleni (w przypadku działek miejskich) oraz do właścicieli lub zarządców terenu (działki spółdzielcze, prywatne) celem usunięcia roślin.



3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. Tak, do straży miejskiej zgłosić, gdzie zachowują się jak by pracowali za karę. Jeszcze nie spotkałem nikogo z tej profesji kto by inaczej się zachowywał jak naburmuszony gbur, który ma pretensje do całego świata o to, że ktoś mu przerwał odpoczynek.

  2. Pachnie jak koper, ale nie polecam ścinać czy wąchać czy nawet się zbliżać, tym bardziej od strony zawietrznej. Potwierdzone info poparzeniem ^^