Rozpaczliwy apel wychowanków domu dziecka z Lublina. „Jesteśmy zamknięci jak zwierzęta”

Zdjęcie ilustracyjne | fot. shutterstock

Z rozpaczliwym apelem o pomoc zwracają się wychowankowie domu dziecka im. Ewy Szelburg-Zarembiny w Lublinie. Przedstawiamy list do redakcji nadesłany przez jednego z wychowanków.

Od 20 kwietnia rząd zmniejszył restrykcje związane z epidemią koronawirusa w Polsce. Nastolatkowie powyżej 13. roku życia mogą wyjść na spacer bez osoby dorosłej lub opiekuna. Wszyscy, z wyjątkiem wychowanków domu dziecka, którzy poprosili o nagłośnienie tematu naszą redakcję. W domu dziecka obowiązuje zakaz opuszczania placówki i odwiedzin członków rodziny.

„Jestem jednym z wychowanków domu dziecka im. Ewy Szelburg-Zarembiny w Lublinie. Jestem zdezorientowany sytuacją tu panującą. Zostają otwierane galerie, parki, nawet żłobki. My, wychowankowie nie możemy wyjść nawet na podwórko się przewietrzyć. Jesteśmy zamknięci w placówce, bez jakiejkolwiek możliwości wyjścia (nawet do sklepu)” – czytamy w liście nadesłanym do naszej redakcji.

„Zamknięcie w domu odciska ślad na psychice normalnym rodzinom, które mają, chociaż możliwość wyjść na spacer. My nawet takiej możliwości nie mamy, jesteśmy zamknięci jak zwierzęta. Nie możemy spotkać się też z rodziną, co jest ciężkie. Nawet opcja rozmowy przez płot jest wykluczana. Wychowawcy w trakcie swojego dyżuru wychodzą normalnie do sklepu, gdzie my nie możemy się nawet przewietrzyć na posesji domu dziecka” – opisuje jeden z wychowanków.

„Kolejnym ciężkim tematem jest nasze zajęcie. Wychowawcy w żaden sposób nie poczuwają się do tego, by zorganizować nam rozrywkę. Za to wprowadzają coraz to kolejne absurdalne zakazy. Nie możemy już korzystać z konsoli, czy komputerów. Kolejnym absurdem jest zakaz chodzenia na praktyki przez wychowanków. Możliwe, że przez ten zakaz nie dostaną przepustki do kolejnej klasy, przez niezrealizowanie materiału. Prosimy o pomoc” – piszą wychowankowie domu dziecka z Lublina.

Wiele naszych tekstów powstaje dzięki Waszym listom. Zwracacie w nich uwagę na problemy, którymi warto się zająć i przedstawić je opinii publicznej. Gorąco zachęcamy do nadsyłania listów pod adres [email protected]



3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. cyt.adoptować sobie 12 letnią dziewczynkę? – to nie piesek ani zabawka to jest odpowiedzialność , pot i łzy również radości.

  2. musisz zapisać się o „dobrej zmiany” ,inaczej wniosek zostanie odrzucony 😉

  3. Jakie warunki trzeba spełniać aby adoptować sobie 12 letnią dziewczynkę?