Gdy podszedłem pod światła na rondzie Dmowskiego (przy Zamku/VIVO), na miejscu były już pierwsze służby. Kierowca z uderzonego auta był zakleszczony w środku. Po chwili dojechały jeszcze dwie karetki i dwa wozy straży pożarnej. Służby zamknęły oba pasy al. Tysiąclecia w kierunku Felina.
Z tego, co widziałem, wyglądało to tak, że jedno auto jechało prosto w stronę Unickiej, a drugie — jadąc po rondzie w stronę Felina — uderzyło w nie. Uderzony samochód stał później obrócony przodem w stronę Zamku, praktycznie pod prąd. Potem oddaliłem się z miejsca zdarzenia.
Oba auta jechały od zamku w stronę Felina. Po co pisać głupoty jak się nic nie widziało? Polo otarł się o mitsu czego efektem pocałował latarnie.
Ciekawe skąd wiedzial, w którą stronę kierowały się auta skoro przyszedł na miejsce jak już były tam służby (po wypadku). Nie wiem w jakim celu rozpowszechniać fałszywe informacje.
Dodaj opinię