Ważny temat? Prześlij newsa!

Zgłaszam problem z utrzymaniem chodnika na przejściu pieszym prowadzącym od ul. Bursztynowej do ul. Szmaragdowej. Od momentu, gdy zaczęły się opady, przejście nie było odśnieżane. Śnieg jest udeptany, miejscami jedynie symbolicznie posypany piaskiem, a dodatkowo jest to odcinek z górki.

Chodnik jest bardzo śliski i niebezpieczny. Przejście tą trasą z małym dzieckiem do przedszkola albo w drodze na przystanek przy ul. Szmaragdowej stanowi realne zagrożenie – łatwo się poślizgnąć i upaść.

Proszę o pilne zajęcie się tym miejscem i poprawę bezpieczeństwa pieszych.

Dodaj opinię

Powiadomienia
Powiadom o

Dodając opinię akceptujesz regulamin. Administratorem Twoich danych osobowych jest Grupa Spotted Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

7 opinii
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Mistrzunio394
10 dni temu

Nie tylko na tej ulicy, ale i na Ulicy Krzemienieckiej, nie idzie wyjechać autem z miejsca parkingowego. Raz odśnieżone i cisza, lód pozostał śniegu dosypało i tyle.

Kleber
10 dni temu

Jak nie umiecie chodzić bo trochę śniegu spadło to do szkoły chodzenia sie udajecie

Julek
10 dni temu

Wziąć łopatę i odśnieżyć. Chodzę tam codziennie i mi to nie przeszkadza że leży trochę śniegu

Dębica
10 dni temu

ale roszczeniowe społeczeństwo się zrobiło

Misiopysio
10 dni temu

W wiązku z ogolnym „kataklizmem” śnieżnym proponuje zebrać sie grupkami z sąsiadami i ogarnąć kuwety wokół swoich miejsc zamieszkania i nie czekać aż ktoś to zrobi za was. Pamietajcie tylko że wskazane są wspomagacze różnego rodzaju rozgrzewacze ;D. Ja mieszkam w domku jednorodzinnym i koło mnie mam odśnieżone nie czekam ąż ktoś to zrobi za mnie a i z sąsiadami przyjemnie sie spotkać na świeżym powietrzu 😀

gnomek
9 dni temu
Reply to  Misiopysio

Misiopysio pozdrawiam! Mam podobnie. Bywa, że i 4- 5 razy dziennie (były takie sądne dni) odśnieżamy chodniki przed posesjami (w ciągu drogowym w gestii miasta :)). Przejeżdżający pług zasypuje, a jakże, nasze podjazdy, ale od czego mamy łopaty? Nie ma tylu pługów i osób do odśnieżania, żeby uszczęśliwić wszystkie ulice i uliczki. W dodatku ewenement (chyba), bo dość często sąsiad odśnieża ot tak, z życzliwości, nieobecnemu akurat sąsiadowi. Naprawdę da się żyć bez ciągłego oczekiwania, bo „się należy”.

Mieszkaniec
10 dni temu

Zaprqszamy tez na ulice Wrotkowską. Idąc chodnikiem brodzi sie w sniegu po kostki. Tam gdzie qlacza sie swiatlo, aby przejsc na druga steone rezeba sie wspinac na skarpe sniegu. Nikt nie zarzadza tym kurnikiem zwanym Miastem.

Najnowsze opinie:

facebook instagram pinterest twitter youtube linkedin tiktok twitch search menu close arrow-left-short arrow-right-short arrow-right-long arrow-left-long arrow-down check check