Zgłaszam problem z utrzymaniem chodnika na przejściu pieszym prowadzącym od ul. Bursztynowej do ul. Szmaragdowej. Od momentu, gdy zaczęły się opady, przejście nie było odśnieżane. Śnieg jest udeptany, miejscami jedynie symbolicznie posypany piaskiem, a dodatkowo jest to odcinek z górki.
Chodnik jest bardzo śliski i niebezpieczny. Przejście tą trasą z małym dzieckiem do przedszkola albo w drodze na przystanek przy ul. Szmaragdowej stanowi realne zagrożenie – łatwo się poślizgnąć i upaść.
Proszę o pilne zajęcie się tym miejscem i poprawę bezpieczeństwa pieszych.
Nie tylko na tej ulicy, ale i na Ulicy Krzemienieckiej, nie idzie wyjechać autem z miejsca parkingowego. Raz odśnieżone i cisza, lód pozostał śniegu dosypało i tyle.
Jak nie umiecie chodzić bo trochę śniegu spadło to do szkoły chodzenia sie udajecie
Wziąć łopatę i odśnieżyć. Chodzę tam codziennie i mi to nie przeszkadza że leży trochę śniegu
ale roszczeniowe społeczeństwo się zrobiło
W wiązku z ogolnym „kataklizmem” śnieżnym proponuje zebrać sie grupkami z sąsiadami i ogarnąć kuwety wokół swoich miejsc zamieszkania i nie czekać aż ktoś to zrobi za was. Pamietajcie tylko że wskazane są wspomagacze różnego rodzaju rozgrzewacze ;D. Ja mieszkam w domku jednorodzinnym i koło mnie mam odśnieżone nie czekam ąż ktoś to zrobi za mnie a i z sąsiadami przyjemnie sie spotkać na świeżym powietrzu 😀
Misiopysio pozdrawiam! Mam podobnie. Bywa, że i 4- 5 razy dziennie (były takie sądne dni) odśnieżamy chodniki przed posesjami (w ciągu drogowym w gestii miasta :)). Przejeżdżający pług zasypuje, a jakże, nasze podjazdy, ale od czego mamy łopaty? Nie ma tylu pługów i osób do odśnieżania, żeby uszczęśliwić wszystkie ulice i uliczki. W dodatku ewenement (chyba), bo dość często sąsiad odśnieża ot tak, z życzliwości, nieobecnemu akurat sąsiadowi. Naprawdę da się żyć bez ciągłego oczekiwania, bo „się należy”.
Zaprqszamy tez na ulice Wrotkowską. Idąc chodnikiem brodzi sie w sniegu po kostki. Tam gdzie qlacza sie swiatlo, aby przejsc na druga steone rezeba sie wspinac na skarpe sniegu. Nikt nie zarzadza tym kurnikiem zwanym Miastem.
Dodaj opinię