Chciałbym zgłosić niepokojącą sytuację, do której doszło pod sklepem Biedronka przy ul. Prusa. Przez kilkadziesiąt minut mężczyzna, najprawdopodobniej pod wpływem alkoholu lub innych środków, zaczepiał kobiety i innych klientów.
Mężczyzna pił alkohol pod wejściem do sklepu, nachalnie żebrał o pieniądze, prosił o pożyczenie telefonu, zaglądał ludziom do siatek z zakupami i zaczepiał przechodniów. Cała sytuacja trwała ponad pół godziny.
Mimo dużej liczby osób w sklepie i przed nim, nikt nie zareagował ani nie wezwał odpowiednich służb. Kobiety były zaczepiane, a zachowanie mężczyzny było coraz bardziej nachalne.
Zwracam uwagę na całkowity brak reakcji otoczenia i zobojętnienie ludzi wobec takich sytuacji. Takie zdarzenia nie powinny być ignorowane, bo mogą stanowić realne zagrożenie dla bezpieczeństwa.
Rozumiem że ty zareagowałeś i przepędziłeś typa albo wezwałeś służby? Czy jak ostatnia pi*a żalisz się w internecie i płaczesz?
Przecież mógł zgłosić pracownikom biedronki, oni wiedzieliby jak postąpić, sama pracowałam więc trochę wiem.
Skoro nikt nie wezwał policji to nie ma tematu
Nikt nie wezwał służb. A Ty nie mogłeś tego zrobić?
A Ty tylko obserwowałeś przez ponad pół godziny ? Czy namyśliłeś się że go znokautujesz bo nikt inny tego nie robił przez tak długi czas ????
To Bardzo Niedobrze
Jak wyglądał ten mężczyzna?
No pewnie autor zgłosił
Zapewne to ten sam mężczyzna, który i mnie niedawno grzecznie prosił o pieniądze pod tym właśnie sklepem przy ul. Prusa. Kiedy grzecznie odmówiłam usłyszałam „pie…l się ku..o je..na”. Zazwyczaj jest mniej lub bardziej pijany.
Widzicie co alkohol robi z ludźmi nic dobrego. Akcyzę podatek 50% zakazywać tępić.
A może by tak wprowadzić lepszą edukację w tym temacie? Co z ludźmi którzy lubią się napić, znają umiar i potrafią zachować kulturę? Czemu tacy mają na tym cierpieć?
Dodaj opinię