Tak wygląda odśnieżanie ul. Sokolej w Lublinie. Najważniejsze, żeby samochody miały jak jeździć, a to, że piesi – np. matka z wózkiem – muszą przeciskać się wąskim, zasypanym chodniczkiem, już nikogo nie interesuje. Pług zgarnął cały śnieg z jezdni prosto na chodnik. Zostawiono bardzo wąskie przejście, które jest śliskie i niebezpieczne. W takich warunkach łatwo o poślizg i złamaną nogę. Masakra. Wygląda na to, że piesi są tu na samym końcu listy, bo najważniejsze jest, żeby auta mogły swobodnie przejechać.