Pijany ojciec wiózł samochodem córkę. 14-latka zadzwoniła na numer alarmowy

Zdjęcie ilustracyjne | fot. pixabay

Mieszkaniec Lublina kierował samochodem pod wpływem alkoholu. Podróżująca z nim córka zadzwoniła na numer alarmowy i poinformowała, że jej tata prowadzi auto po pijaku.

We wtorek wieczorem dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Puławach otrzymał zgłoszenie, że od strony Żyrzyna jedzie samochód marki Volvo, którego kierowca jest nietrzeźwy. Wraz z nim jechała jego 14-letnia córka, która widząc w jakim ojciec jest stanie, i obawiając się o swoje bezpieczeństwo, zadzwoniła na numer alarmowy.

Dyspozytor numeru, za pomocą trybu głośnomówiącego próbował przekonać kierowcę, aby się zatrzymał. Mimo tego kierowca kontynuował jazdę. W miejscowości Brzozowa Gać zatrzymali go policjanci ruchu drogowego. Badanie wykazało, że 46-latek z Lublina miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie.

Za swój czyn odpowie przed sądem. Zgodnie z kodeksem karnym, za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna. O sprawie zostanie także powiadomiony sąd rodzinny.



Komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. Albert
    19 lipca 2020 o 09:45
    To ja. To ja kierowałem. I chcę wszystkich przeprosić. Bardzo źle zrobiłem. Bardzo. Poniosłem za to poważne konsekwencje. służbowe, osobiste i inne. Bardzo przepraszam moją Córkę, która dla mnie jest Najważniejsza. Naraziłem Ją na niebezpieczeństwo. To fakt.
    Dałem ciała. Przepraszam Was wszystkich. Tych w szczególności, którzy kontekstu tego zdarzenia nie mogą znać.
    I tych, których mogłem narazić na niebezpieczeństwo.

    Córce hejtu nie urządzałem. Dobrze zrobiła dzwoniąc na policję.

    Dajcie nam zatem spokój i pozwólcie rozwikłać sprawy w gronie skromniejszym,