Zima ostrzejsza niż zwykle, zapasy stopniały szybciej
Tegoroczna zima okazała się wyjątkowo wymagająca dla użytkowników pieców na pellet. Utrzymujące się od końca grudnia niskie temperatury oraz częste mrozy sprawiły, że domy i mieszkania trzeba było dogrzewać znacznie intensywniej niż w poprzednich latach.
Wielu mieszkańców Lublina i okolic nie zgromadziło przed sezonem większych zapasów opału, licząc na łagodniejszą zimę. Efekt? W ostatnich tygodniach popyt na pellet opałowy gwałtownie wzrósł, a dostępność surowca zaczęła dramatycznie spadać.
Sprawdź, co oferują i czego szukają mieszkańcy Lublina
Puste składy i ograniczenia w sprzedaży
Jak sygnalizują czytelnicy, pellet opałowy stał się towarem deficytowym. W wielu składach opału oraz marketach budowlanych w Lublinie pelletu po prostu nie ma, a jeśli się pojawia – znika niemal natychmiast. Część sprzedawców wprowadza limity zakupów lub realizuje zamówienia wyłącznie po wcześniejszej rezerwacji.
Problem dotyczy nie tylko samego miasta, ale również okolicznych miejscowości w regionie. Mieszkańcy relacjonują, że poszukiwania pelletu często kończą się objeżdżaniem kilku, a nawet kilkunastu punktów sprzedaży.
Ceny poszybowały w górę. Nawet 40 zł za worek
Jeszcze większe emocje budzą ceny. Tam, gdzie pellet jest dostępny, koszt 15-kilogramowego worka sięga nawet 35–40 zł. To wyraźny skok w porównaniu do stawek obowiązujących przed sezonem grzewczym, kiedy pellet był znacznie łatwiej dostępny i tańszy.
Dla wielu gospodarstw domowych oznacza to poważne obciążenie domowego budżetu, zwłaszcza że zużycie opału w czasie mrozów znacząco wzrosło.
Owies zamiast pelletu? Mieszkańcy szukają alternatyw
W obliczu braków i wysokich cen część mieszkańców decyduje się na rozwiązania awaryjne. Jak informują czytelnicy, niektórzy użytkownicy pieców przystosowanych do spalania biomasy zaczęli palić owsem, którego cena – w zależności od jakości i regionu – waha się obecnie w granicach 500–800 zł za tonę.
Choć to rozwiązanie nie jest standardowe i wymaga odpowiedniego dostosowania instalacji, dla wielu osób stało się jedyną alternatywą w sytuacji braku pelletu.
Zobacz również
Takiego stycznia jeszcze nie było. Port Lotniczy Lublin bije kolejny rekord
Pellet drogi i trudno dostępny. Zima zaskoczyła, ceny wystrzeliły nawet do 40 zł za 15 kg worek
Bez ciepła i ciepłej wody w kilku częściach Lublina. LPEC zapowiada prace na piątek
Radni zdecydowali. Szkoła przy Pogodnej trafi w ręce policji
Sytuacja napięta, a prognozy niepokoją
Na razie nie wiadomo, kiedy rynek pelletu w Lublinie i regionie się ustabilizuje. Wszystko zależy od dalszego przebiegu zimy, dostaw oraz sytuacji na rynku surowców opałowych. Jedno jest pewne – tegoroczny sezon grzewczy boleśnie pokazał, jak szybko może zabraknąć popularnego paliwa i jak bardzo mieszkańcy są uzależnieni od jego dostępności.
Do tematu będziemy wracać. Jeśli zauważyliście zmiany cen lub dostępności pelletu w Waszej okolicy – dajcie nam znać.
Najnowsze posty
Dodaj opinię