Naprawmyto.pl – serwis, który pomaga naprawić Lublin

Od czterech lat działa portal, który pod swoją opieką ma dziewięć miast. Za pośrednictwem strony naprawmyto.pl, mieszkańcy mogą zgłosić problem, który utrudnia im życie lub zagraża ich bezpieczeństwu i zdrowiu. Wystarczy seria kliknięć i możemy przyczynić się do naprawy swojego miejsca zamieszkania, czyli w tym przypadku, Lublina.

Serwis pomocny miastu

Na serwisie naprawmyto.pl pojawiają się przeróżne zgłoszenia. Zapadnięta studzienka kanalizacyjna, która zagraża bezpieczeństwu, zapadnięty chodnik przez który można skręcić kostkę, czy zbyt rozrośnięte drzewo utrudniające poruszanie się po mieście. To tylko jedne z licznych przykładów.

Serwis powstał po to, aby władzom gminy łatwiej było dostrzec problemy, nawet te mniej istotne. Naprawmyto.pl istnieje, by służyć pracownikom samorządu, jak i mieszkańcom miasta. Potrzeba pisania petycji czy innych prób komunikacji z władzami odchodzi do lamusa. Bezpośrednie i szybkie zgłoszenie pozwala na szybszą reakcję i oszczędność czasu. Tak właśnie działa portal w służbie miastu.

Seria kliknięć

Codziennie wracamy z pracy, uczelni, czy na przykład z zakupów. Stałą trasą. Zamyśleni lub zbyt zmęczeni aby się zamyślić. Leniwie dreptamy do domu. Krok za kroczkiem. I nagle ze świata naszego umysłu wyrywa nas ruszająca się płyta chodnikowa, o którą to mimochodem się potykamy. Skok adrenaliny, fala gorąca i kilka nieparlamentarnych słów w kierunku władzy, pracownika układającego niegdyś betonowe płyty, czy właśnie kilka obelg do samego chodnika. A wystarczy seria kliknięć…

Wchodząc na portal, ekrany naszych monitorów wyświetlą mapkę Lublina. Cała ozdobiona różnokolorowymi kropkami. To właśnie alerty, które i my sami możemy dodać. Wystarczy powiększyć mapkę w miejscu, gdzie chcemy zgłosić problem. Później przeciągamy znacznik, najdokładniej wskazując miejsce problemu i przechodzimy dalej. W kolejnym kroku, opisujemy problem. Opcjonalnie możemy dodać zdjęcia. Alerty z dołączonymi zdjęciami będą promowane na stronie głównej portalu. Ostatnim trzecim krokiem jest przypisanie problemu do jednej z pięciu kategorii, do których przypisane są odpowiednie alerty. I to wszystko. Banalne. Prawda?

NaprawmyTo.pl i Lublin w liczbach

W teorii wszystko brzmi fantastycznie. Widzimy, zgłaszamy i pomagamy usunąć problem. Naprawmyto.pl to jednak nie tylko teoria. Tutaj, w sposób wymierny, pokażemy z jakim efektem działa portal. Wynik działań jest bardzo zadowalający. Szczegóły poniżej.

  • 8775 – tyle zgłoszeń zostało naprawionych
  • 1442 – tyle zgłoszeń jest otwartych
  • 1353 – zgłoszenia, które nie zostaną naprawione
  • 510 – w trakcie naprawy

Łącznie to wszystko daję nam sumę trochę ponad 12 tys. zgłoszeń. Znaczna większość została naprawiona. Akcja godna podziwu.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. Nie udaje mi się powiększyć mapki Lublina, chociaż postępuję w/g instrukcji. Chciałam zgłosić problem przełącznika przy pasach koło OLIMPU. Od dawna jest z nim problem. Często trzeba czekać na zielone światło dwie kolejki. Poza tym w tym miejscu jest cały czas duży ruch pieszych i taki przełącznik jest zupełnie niepotrzebny. Tak samo jest na skrzyżowaniu przy ul. Węglarza i ul. Dożynkowej. Marnuje się czas stojąc często po dwa cykle zmiany świateł.
    I jeszcze mam zapytanie kto jest odpowiedzialny za sprzątanie ul. Dożynkowej, którą już od lat sprząta tylko wiatr. Czasem przyjeżdża firma do koszenia trawy i wówczas cały śmietnik z trawników hula po okolicy. Ulica ta jest nie dość, że wąska, zatłoczona to jeszcze koszmarnie brudna. Podczas deszczu tworzą się przy wąskim chodniku rozlewiska wody, którą piesi są ochlapywani przez jadące samochody. Ani pieszy nie ma gdzie uciec przed tą wodą, ani samochód nie bardzo ma miejsce ją ominąć, a kierowcom pilno, mało który zwalnia.
    Byłabym zobowiązana gdybym otrzymała wskazówki jak rozwiązać te społeczne problemy.