Uwaga! Oszust wyłudza pieniądze „na ryby”

Zdjęcie ilustracyjne | fot. pixabay

Mężczyzna twierdził, że potrzebuje pieniędzy na naprawę auta. W zamian za 50 zł obiecał przynieść kobiecie ryby, które miał wieźć samochodem.

W środę nasza czytelniczka padła ofiarą znanego w całej Polsce oszusta. Mężczyzna nabiera wybrane osoby na tę samą historię i wyłudza małe kwoty pieniędzy.

– Przyszedł do mnie w pracy, akurat byłam sama. Pytał o sklep z częściami do ciężarówki Volvo, miał w ręce kartkę z kontaktami od rzekomo innych sklepów motoryzacyjnych. Mówił, że jedzie z Elbląga z rybami do hipermarketów (wymieniał jakich), zepsuł mu się samochód i zabrakło mu 47 zł do paska rozrządu – relacjonuje czytelniczka Monika.

– Był bardzo przekonujący, manipulator wręcz doskonały. Najpierw był bardzo zainteresowany czy przypadkiem w internecie nie znajdę jakiegoś sklepu z częściami w pobliżu, dzwonił do jednego przy mnie. W końcu poprosił o te brakujące pieniądze, obiecywał że przyniesie w zamian ryby z rzekomej dostawy, bo gotówki nie ma. Podał wszystkie swoje dane, przedstawił się, podał nr telefonu. Z odruchu ludzkiego dałam mu te 50 zł – pisze czytelniczka Monika.

Oszust nigdy nie dowiózł ryb, a kobieta została bez pieniędzy. Podobne przypadki miały miejsce w Bielsku-Białej, Koninie czy Poznaniu. Teraz mężczyzna grasuje po Lublinie.

– Na policję z tą sprawą nie poszłam, bo za 50 zł naprawdę szkoda zachodu, ale może dzięki ostrzeżeniu oszust w Lublinie więcej nie zarobi – dodaje czytelniczka Monika.

Ostrzeż swoich znajomych! Udostępnij ten materiał!



6 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. W czwartek 08.03.2018r. (Kostrzyn pod Poznaniem) znalazłam się w podobnej sytuacji. Facet wszedł do sklepu, w którym pracuję i pod pretekstem kupna rolet, porozglądał się, opowiedział o żonie , dzieciach i pracy i że wraca właśnie z Norwegii po 11 miesiącach i 16 dniach (…) nic nie zdziałał i wyszedł. Po czym wrócił po dwóch godzinach chyba i zaczął lamentować, że zatrzasnął kluczyki w Volvo. Syn ponoć miał zapasowe u siebie. Z mojego telefonu zadzwonił niby do syna i miał do niego jechać ale dokumenty i pieniądze miał w aucie. Pożyczyłam mu 50 zł. Dzisiaj sprawdziłam ten numer, z którym się łączył – nie ma takiego numeru. Koleś zrobił mnie w balona.

  2. Mojego narzeczonego spotkało to samo! Tez na kunickiego, ta sama historia. Wyłudził 30zl na pasek rozrządu. Był bardzo przekonujący, po takiej gadce człowiek łatwo sie może nabrać. Nie dacie się!

  3. Dokładnie to samo spotkało mnie ,też pożyczyłam 50 zł, uważajcie zdarzenie miało miejsce na ulicy Kunickiego ,w sklepie,gdzie pracuję

  4. Ok 3 lata temu mialam taki przypadek w Bilgoraju. Niedziea rano w kawiarni.Tylko on mowil ze popsul sie samochod z drobiem, ze zostawil na stacji beznzynowej i ze wszystko ie popsyujeuje. obiecal ze wzamian za 50zl przyniesie udek i piersi. Przed daniem kasy poprosilam go o dowod osobisty oczywiscie mi pokazal wydany byl we Wrzesni wszystko sie zgadzalo bo mowil ze z Poznania jedzie. ale byl brak adresy zamieszkania. No i wtedy kazalam mu wyjsc ze nie dam mu zadnych pieniedzy!!!

  5. U mnie w pracy tez był potrzebował 30 zl dałam bo było mi to szkoda… ta sama gadka tylko tym razem przyjechał z Ustki….