Do naszej redakcji napisała zaniepokojona czytelniczka, która podczas spaceru natknęła się na makabryczne znalezisko. W północno-wschodniej części miasta ktoś celowo rozrzuca śmiertelne pułapki wymierzone w domowe czworonogi.
Sprawa jest niezwykle poważna, ponieważ połknięcie przygotowanej w ten sposób „przekąski” niesie za sobą ryzyko perforacji przewodu pokarmowego i bolesnej śmierci zwierzęcia.
Śmiertelne pułapki na Kalinowszczyźnie
Z relacji mieszkanki Lublina wynika, że nafaszerowane ostrymi metalowymi elementami jedzenie zostało porzucone w dwóch bliskich lokalizacjach. Chodzi o bezpośrednią okolicę marketu budowlanego „Mrówka” oraz rejon bloku przy ulicy Tumidajskiego 24.
Sprawca jako przynęty użył kawałków boczku, w które powbijał ostre gwoździe. Intensywny zapach mięsa ma za zadanie przyciągnąć biegające po okolicy psy.
Zobacz również
Apel o maksymalną czujność podczas spacerów
Właściciele psów mieszkający w tej części Lublina powinni zachować szczególną ostrożność. Podstawą jest trzymanie pupili na krótkiej smyczy i baczne obserwowanie tego, co niuchają w trawie. Warto rozważyć również założenie psu specjalnego kagańca fizjologicznego (tzw. kagańca przeciw zjadaniu), który fizycznie uniemożliwia podnoszenie odpadków z ziemi.
Jeśli Twój pies zdążył pochwycić podejrzany kęs, nie czekaj na pierwsze objawy bólowe – natychmiast udaj się do najbliższej całodobowej kliniki weterynaryjnej. Liczy się każda minuta.
O wszelkich podobnych znaleziskach warto również informować policję lub straż miejską, aby mundurowi mogli zabezpieczyć ewentualny monitoring z okolicy i namierzyć bezdusznego sprawcę.
Najnowsze posty
Dodaj opinię