Kartki pojawiły się w wielu miejscach Lublina – na osiedlach, przy głównych ulicach i w innych miejscach często uczęszczanych przez przechodniów. Zawierają zdjęcie konkretnej osoby oraz poważne oskarżenia. Wielu mieszkańców pyta, co stoi za tymi materiałami i czy należy się obawiać.
Sprawdź, co oferują i czego szukają mieszkańcy Lublina
Nie wszystko co wisi na słupie jest prawdą
Redakcja dotarła do informacji sugerujących, że kartki mogą być elementem prywatnego konfliktu, a nie ostrzeżeniem przed realnym zagrożeniem. Według relacji kilku czytelników, którzy poruszyli ten temat w mediach społecznościowych, materiały miały zostać rozklejone w ramach odwetu przez osoby skonfliktowane z mężczyzną widocznym na zdjęciach.
Redakcja nie jest w stanie zweryfikować tych informacji – dlatego celowo nie podajemy danych osoby przedstawionej na kartkach.
Rozklejanie takich materiałów to prawdopodobnie przestępstwo
Niezależnie od tego, czy zarzuty zawarte na kartkach są prawdziwe czy fałszywe – samo ich rozklejanie może stanowić przestępstwo. Rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji mogących poniżyć kogoś w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania jest w polskim prawie karnym zniesławieniem zagrożonym karą do roku pozbawienia wolności. Jeśli sprawca działał w celu dokuczenia lub złośliwego nękania, w grę może wchodzić również stalking.
Osoba, której dotyczą kartki, może zgłosić sprawę na policję – nawet jeśli materiały zostały już usunięte.
Zobacz również
Co robić, gdy widzisz takie kartki?
Przede wszystkim – nie udostępniaj ich dalej. Każde udostępnienie zdjęcia i danych osoby, która może być niewinna, pogłębia krzywdę. Jeśli znasz okoliczności sprawy i masz informacje, które mogą pomóc w jej wyjaśnieniu – zgłoś sprawę policji.
Najnowsze posty
Dodaj opinię