Ważny temat? Prześlij newsa!

ALERT

Grupa przedszkolaków weszła na przejście przy czerwonym świetle. Dzieci musiały uciekać przed autami

Dominik Wąsik

Czytelnik Grzegorz alarmuje o niebezpiecznej sytuacji, do której doszło w środę (18.03) około godz. 11:00 na przejściu dla pieszych przez ul. Sowińskiego przy skrzyżowaniu z Al. Racławickimi. Grupa kilkuletnich dzieci pod opieką przedszkolanek znalazła się na przejściu przy czerwonym świetle, gdy samochody już ruszały.

Przejście dla pieszych

fot. DW

Czerwone znaczy „stój”

Według relacji czytelnika, dwie opiekunki wprowadziły grupę dzieci na przejście w momencie, gdy sygnalizacja migała już na zielono, a następnie zmieniła się na czerwone. Gdy zielone światło dla pieszych zgasło, dzieci wciąż były na jezdni, a samochody skręcające z Al. Racławickich w ul. Sowińskiego miały już zielone i zaczęły ruszać.

– Panie przedszkolanki spanikowały, a grupa dzieci stała się niespójna. Druga z pań idąca za grupą popędzała kilkuletnie dzieci, aby biegiem zeszły z przejścia – relacjonuje Grzegorz.

Czytelnik apeluje do służb miejskich i policji o przejrzenie nagrań z monitoringu z tego miejsca z dnia 18 marca około godz. 11:00. Zwraca też uwagę rodzicom dzieci uczęszczających do przedszkola w okolicach Al. Racławickich, aby zainteresowali się tą sprawą.

Byłeś świadkiem podobnej sytuacji? Zgłoś nam ją anonimowo przez formularz Alert.

Dodaj opinię

Powiadomienia
Powiadom o

Dodając opinię akceptujesz regulamin. Administratorem Twoich danych osobowych jest Grupa Spotted Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

7 opinii
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
normalny
1 miesiąc temu

Nauczycielki z przedszkola nierozgarnięte, ale kierowcom też rozumu zabrakło. Widzieli, że z przejścia schodzą osoby i co rozjechaliby bo zapaliło się zielone? Nieważne czy dzieci czy staruszka przechodziła. Im też powinna się przyjrzeć policja. Co się z tymi ludźmi dzieje…

Grzegorz
1 miesiąc temu

Kierowcy zanim wjadą na skrzyżowanie muszą dać możliwość opuszczenia go pojazdom/osobom znajdującym się na nim. NIE MOŻNA wjechać na skrzyżowanie bo mam zielone i mam wszystko w d….

Kaczor
1 miesiąc temu

Świat nie jest czarno-baiły. Podejżewam, że dzieic weszły na przejście, a zaczeło migać gdy z „wysepki” na środku chciały przejść drugą część. Kierowcy, którzy się pchali wtedy między dzieci to debile i powinni stracić prawo jazdy. Mówię to jako kierowca.

PS: Właśnie m.in. dlatego ludzie musza wiginąć… ten gatunek to debilstwo do kwadratu.

Gość
1 miesiąc temu
Reply to  Kaczor

Podejrzewam

Pieszy
1 miesiąc temu

Pan Grzegorz zamiast dzownic do mediów powinien wskazać kierowcom którzy ruszyli samochodami w tej sytuacji jak powinni się zachować! Niech policjanci przejrzą nagrania i wyciągnął konsekwencje wobec tych kierowców! Sytuacja niebezpieczna ale Pan Grzegorz nie zna powodu dlaczego i w którym momencie grupa wyszła na przejście… Jak łatwo jest kogoś oskarżyć patrząc na sytuację z boku, niech pan Grzegorz pierwszy rzuci kamieniem jeśli nigdy nie miał sytuacji która go zaskoczyła albo wymagała natychmiastowej reakcji. 🤦🏼‍♀️ Z artykulu rozumiem, że żadnemu dziecku nic się nie stało i przedszkolanki bezpiecznie przeprowadziły dzieci na chodnik. Ps. Co do popędzania dzieci, aby jak najszybciej przeszły przez jezdnię – każdy z nas by tak zrobił nawet wobec własnych dzieci! Drogie Panie Przedszkolanki jestem za Wami 💪🏼

Nauczyciel przedszkola
1 miesiąc temu

Osoby sprawujące opiekę nad dziećmi w przedszkolu to nauczyciele. Nie ma zawodu „przedszkolanka”. Grupa będąca pod opieką dwóch nauczycielek nie może się rozdzielać. Jeśli cała grupa weszła na przejście, cała musi z niego zejść. Możliwe, że Panie nie przewidziały tak szybkiej zmiany światła, zdarza się każdemu. Gdy samochody ruszyły Pan Grzegorz mając pod opieką grupę dzieci by nie spanikował? Pani popędzała dzieci żeby zeszły na bezpieczny chodnik, co innego miała zrobić w tym momencie?!
Warto czasem wziąć głęboki oddech zanim zacznie się siać panikę i podburzać, i tak, nadwrażliwych rodziców.
Dobrego dnia Panie Grzegorzu!

Jolka
1 miesiąc temu

Czujny czytelnik…
Czy komuś się coś stało?
Afer szuka

Redaktor naczelny Spotted Lublin, związany z portalem od jego powstania w 2016 roku. Na co dzień śledzi to, czym żyje miasto – od zdarzeń drogowych, przez miejskie inwestycje, po historie mieszkańców. Specjalizuje się w sprawach codziennych, które realnie wpływają na życie lokalnej społeczności. Jego materiały były wielokrotnie cytowane przez ogólnopolskie media, m.in. Onet, Interię i RMF24. Zna Lublin od podszewki – i stara się, by mieszkańcy byli zawsze na bieżąco.

Pozostałe teksty autora

Najnowsze teksty

Najnowsze opinie:

facebook instagram pinterest twitter youtube linkedin tiktok twitch search menu close arrow-left-short arrow-right-short arrow-right-long arrow-left-long arrow-down check check