Czerwone znaczy „stój”
Według relacji czytelnika, dwie opiekunki wprowadziły grupę dzieci na przejście w momencie, gdy sygnalizacja migała już na zielono, a następnie zmieniła się na czerwone. Gdy zielone światło dla pieszych zgasło, dzieci wciąż były na jezdni, a samochody skręcające z Al. Racławickich w ul. Sowińskiego miały już zielone i zaczęły ruszać.
– Panie przedszkolanki spanikowały, a grupa dzieci stała się niespójna. Druga z pań idąca za grupą popędzała kilkuletnie dzieci, aby biegiem zeszły z przejścia – relacjonuje Grzegorz.
Czytelnik apeluje do służb miejskich i policji o przejrzenie nagrań z monitoringu z tego miejsca z dnia 18 marca około godz. 11:00. Zwraca też uwagę rodzicom dzieci uczęszczających do przedszkola w okolicach Al. Racławickich, aby zainteresowali się tą sprawą.
Zobacz również
Byłeś świadkiem podobnej sytuacji? Zgłoś nam ją anonimowo przez formularz Alert.
Najnowsze posty
Nauczycielki z przedszkola nierozgarnięte, ale kierowcom też rozumu zabrakło. Widzieli, że z przejścia schodzą osoby i co rozjechaliby bo zapaliło się zielone? Nieważne czy dzieci czy staruszka przechodziła. Im też powinna się przyjrzeć policja. Co się z tymi ludźmi dzieje…
Kierowcy zanim wjadą na skrzyżowanie muszą dać możliwość opuszczenia go pojazdom/osobom znajdującym się na nim. NIE MOŻNA wjechać na skrzyżowanie bo mam zielone i mam wszystko w d….
Świat nie jest czarno-baiły. Podejżewam, że dzieic weszły na przejście, a zaczeło migać gdy z „wysepki” na środku chciały przejść drugą część. Kierowcy, którzy się pchali wtedy między dzieci to debile i powinni stracić prawo jazdy. Mówię to jako kierowca.
PS: Właśnie m.in. dlatego ludzie musza wiginąć… ten gatunek to debilstwo do kwadratu.
Dodaj opinię