Dramatyczne sceny rozegrały się w czwartkowy wieczór, 20 sierpnia. Około godziny 19:00 służby ratunkowe otrzymały pilne zgłoszenie dotyczące kobiety, która groziła skokiem z balkonu mieszkania na czwartym piętrze jednego z budynków przy ul. Nałęczowskiej. Mimo natychmiastowej interwencji służb doszło do upadku z wysokości.
Natychmiastowa interwencja służb ratunkowych
Informacja o zagrożeniu życia trafiła do operatora numeru alarmowego 112 od zaniepokojonych mieszkańców. Na miejsce natychmiast skierowano wszystkie niezbędne formacje ratunkowe: straż pożarną, zespół ratownictwa medycznego oraz policyjnego negocjatora, który próbował nawiązać kontakt z kobietą i odwieść ją od desperackiego kroku.
Sytuacja rozwijała się niezwykle dynamicznie, a ratownicy musieli podejmować decyzje pod presją uciekających sekund.
Skokochron rozłożony w ostatniej chwili
Strażacy błyskawicznie przystąpili do rozkładania pod oknami budynku specjalistycznego skokochronu pneumatycznego. W chwili, gdy ratownicy wchodzili do wnętrza mieszkania, by powstrzymać tragedię, kobieta skoczyła z balkonu na czwartym piętrze.
Rozstawione urządzenie zamortyzowało siłę uderzenia o ziemię. Poszkodowana z ciężkimi obrażeniami ciała została natychmiast zaopatrzona przez ratowników medycznych i przetransportowana karetką pogotowia do szpitala.
To materiał dotyczący wrażliwego tematu. Jeśli Ty lub ktoś z Twoich bliskich przeżywa kryzys psychiczny lub myśli samobójcze, możesz skorzystać z bezpłatnego wsparcia: Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie psychicznym – tel. 800 70 2222 (całodobowo) oraz Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży – 116 111.
Zobacz również
ZDJĘCIA




Najnowsze posty
Wiadomo ile miała lat?
Nie wiem dokładnie, widziałam z dolo to dla mnie ok 50
Właściwie to ile lat ma…
To było 5 piętro i nie interwencje mieszkańców, a jednej kobiety, która wyszła w tej chwili na balkon na wyższym piętrze. Reszta gapiła się bezczynnie i nagrywała. Po przyjechaniu na miejsce służby urządziły sobie pogawędki zamiasta od razu rozstawiać sprzęt. Żadnego negocjatora nie było, a kobietę próbowała uspokoić dzwoniąca pod nr alarmowy wraz z dyspozytorką. Bzdury opisane w „artykule”
Co się stało? Dlaczego skoczyła?
Zdziwiło mnie, że tak błyskawicznie działali .Nasze służby działają opieszale
Do „anonimowy”. Bzdury to właśnie piszesz służby rozłożyly skokochron zaraz po tym jak tylko dotarł na miejsce. Zajęło im to max. 2 minuty. Samochody nie mają funkcji teleportowania się.
Do redakcji skąd macie takie informacje, że ktoś z ratowników próbował wejść do mieszkania kiedy kobieta skoczyła.?
Jakby miała skoczyć to by skoczyła od razu a nie się zastanawiała. Był dość niedawno artykuł taki sam o skoczku z Nałęczowskiej. Może to ta sama kobieta?
Uwierz ale ludzie odbierajacy sobie w ten sposób życie również zastanawiają się nad swoim losem. I nawet ci co podjęli już decyzje, to z tą chwilą zastanowienia i wahaniem czy na pewno na koniec zostają.
Nie każdy akt jest podyktowany jedynie czyjąś chęcią, niektóre wiążą się jednak wciąż z podświadomą nadzieją.
Z którego piętra skoczyła bo raz jest 4 ale ktoś napisał że z 5 piętra.
Czy to ważne czy 4 czy 5? Skoczyła zapewne z tego na którym mieszkała. To już i tak nie 1 czy 2 tylko znaczna wysokość. Pytanie nie powinno być o piętro tylko o to dlaczego zdecydowała się na taki krok.
Dodaj opinię