Ważny temat? Prześlij newsa!

Chomik europejski „ocenzurowany”? Billboardy obrońców Górek Czechowskich zniknęły po jednej dobie

Dominik Wąsik

Miał być edukacyjny przekaz o rzadkim sąsiedzie i zagrożonej przyrodzie, a skończyło się na nagłym zerwaniu umowy i pustych konstrukcjach. Obrońcy Górek Czechowskich alarmują: ich legalne billboardy z wizerunkiem chomika europejskiego przetrwały zaledwie 24 godziny.

Usunięty billboard z chomikiem europejskim

fot. Górki Czechowski Wietrznie Zielone

Symboliczny start i błyskawiczny koniec

Akcja stowarzyszenia walczącego o zachowanie naturalnego charakteru Górek Czechowskich rozpoczęła się symbolicznie – 1 kwietnia. W dwóch strategicznych punktach Lublina, przy ul. Willowej oraz ul. Koncertowej (tuż obok samych górek), zawisły billboardy. Ich bohaterem został mały mieszkaniec Lublina – chomik europejski, ogłoszony przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska „Zwierzęciem Roku 2026”.

Przekaz był jasny: przypomnienie mieszkańcom o uroczym, ale skrajnie zagrożonym sąsiedzie, którego populacja drastycznie kurczy się pod naporem „dzikiej deweloperki”. Sielanka nie trwała jednak długo. Już 2 kwietnia billboardy zostały zdjęte.

Nagłe wypowiedzenie i „ważne przyczyny”

Jak informują społecznicy, właściciel agencji reklamowej Sella z Lublina niespodziewanie wypowiedział umowę najmu powierzchni, która została podpisana zaledwie kilkanaście dni wcześniej (20 marca). Agencja powołała się na zapisy regulaminu pozwalające na rozwiązanie współpracy w trybie natychmiastowym.

„Wypowiada umowę… z uwaga!!! »WAŻNYCH PRZYCZYN«. Chcieliśmy bardzo dopytać, o co w ogóle chodzi, ale nie udało się nam z Państwem z agencji w żaden sposób skontaktować” – relacjonują obrońcy Górek w swoich mediach społecznościowych.

Kontrowersje budzi fakt, że wspomniany w umowie artykuł 5. punkt 2. mówi o wypowiedzeniu bez zachowania okresu wypowiedzenia z „ważnych przyczyn”, podając jako przykład zaleganie z płatnościami. Stowarzyszenie sugeruje jednak, że przyczyna może mieć zupełnie inne podłoże, używając mocnych słów o „lubelskiej ośmiorniczce” i cenzurowaniu przekazu niewygodnego dla inwestorów.

Co dalej z „chomikową” kampanią?

Obrońcy Górek Czechowskim nie zamierzają składać broni. Choć okres świąteczny utrudnia wyjaśnienie sprawy bezpośrednio w agencji, zapowiadają walkę o przywrócenie billboardów – jeśli nie w tych, to w innych lokalizacjach. Kampania miała trwać minimum dwa miesiące.

W sieci już wrze. Mieszkańcy pytają: komu przeszkadzał mały chomik na plakacie? Czy w Lublinie brakuje miejsca na debatę o ochronie przyrody, czy może w grę weszły naciski zewnętrzne? Stowarzyszenie czeka na oficjalne wyjaśnienia agencji, a sprawa nabiera charakteru lokalnego skandalu na styku ekologii, biznesu i wolności słowa.

Dodaj opinię

Powiadomienia
Powiadom o

Dodając opinię akceptujesz regulamin. Administratorem Twoich danych osobowych jest Grupa Spotted Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

0 opinii
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Redaktor naczelny Spotted Lublin, związany z portalem od jego powstania w 2016 roku. Na co dzień śledzi to, czym żyje miasto – od zdarzeń drogowych, przez miejskie inwestycje, po historie mieszkańców. Specjalizuje się w sprawach codziennych, które realnie wpływają na życie lokalnej społeczności. Jego materiały były wielokrotnie cytowane przez ogólnopolskie media, m.in. Onet, Interię i RMF24. Zna Lublin od podszewki – i stara się, by mieszkańcy byli zawsze na bieżąco.

Pozostałe teksty autora

Najnowsze teksty

Najnowsze opinie:

facebook instagram pinterest twitter youtube linkedin tiktok twitch search menu close arrow-left-short arrow-right-short arrow-right-long arrow-left-long arrow-down check check