Poszukiwany od 13 grudnia, 34-letni mieszkaniec gm. Bełżyce, nie żyje. Na jego ciało w lesie w niedzielę natknął się przypadkowy przechodzień. Mężczyzna popełnił samobójstwo.
Poszukiwania Dawida T. rozpoczęły się w środę 13 grudnia. Kilka dni wcześniej, 34-letni mężczyzna wyszedł od znajomego, celem udania się do domu i ślad po nim zaginął. Na wniosek rodziny, od tamtej pory poszukiwała go policja, pomagała również straż pożarna.
Policjanci przeszukiwali miejsca, gdzie mężczyzna mógł przebywać, lecz bez skutku. Padło przypuszczenie, że mężczyzna mógł wpaść do stawu, który znajduje się w miejscowości Kierz. Przy pomocy strażaków zostały sprawdzone okolice zbiornika jak i jego dno. Po kilku godzinnej akcji okazało się, że mężczyzny tam nie było.
Sygnał pojawił się dopiero w ostatnią niedzielę po południu, kiedy jeden ze spacerujących po lesie w okolicy, zauważył ciało mężczyzny. Zwłoki wisiały na drzewie. Na miejsce przyjechała policja. Funkcjonariusze ustalili, że jest to zaginiony 34-latek.
Na okazanie poproszono członków jego rodziny, którzy rozpoznali krewnego. – Wstępnie wykluczono udział osób trzecich – mówi st. sierż. Kamil Karbowniczek z lubelskiej policji. Powody samobójstwa nie są znane.
Ważny temat? Prześlij newsa!
Czekamy na Wasze informacje, zdjęcia i filmy.
Bądź na bieżąco z Lublinem!
Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się w naszym mieście.
Najciekawsze wiadomości ze spottedlublin.pl znajdziesz w Google News!
Dodaj opinię