Ważny temat? Prześlij newsa!

Autobus w niedzielę co godzinę? Radny pyta prezydenta Żuka dlaczego Lublin odstaje od Rzeszowa i Białegostoku

Dominik Wąsik

Radny Robert Derewenda złożył interpelację do prezydenta Krzysztofa Żuka w sprawie rzadkiego kursowania autobusów w niedziele i święta. Według radnego Lublin wyraźnie odstaje od miast podobnej wielkości, a pasażerowie z biletami okresowymi płacą za usługę, która w weekendy jest znacznie gorsza niż w dni robocze.

Kobieta biegnąca na autobus oczekujący na przystanku

fot. DW

Interpelacja dotyczy problemu, który od lat irytuje lublinian korzystających z komunikacji miejskiej. Na wielu popularnych liniach autobusy w niedzielę i święta kursują co 60 minut – co oznacza, że jedna spóźniona lub pominięta przesiadka może oznaczać godzinne czekanie na przystanku.

advertisement

Sprawdź, co oferują i czego szukają mieszkańcy Lublina

Płacisz za cały tydzień, dostajesz połowę

Radny Derewenda zwraca uwagę na kwestię, która dotychczas rzadko padała wprost: pasażerowie kupujący bilety okresowe na 30 lub 90 dni płacą za korzystanie z komunikacji przez cały tydzień – w tym soboty, niedziele i święta. Tymczasem oferta przewozowa w te dni jest wyraźnie uboższa, a częstotliwość kursowania potrafi być kilkukrotnie mniejsza niż w dni robocze.

Białystok i Rzeszów biją Lublin na głowę

Radny porównał rozkłady jazdy lubelskich linii nr 57 i 150 z ich odpowiednikami w Białymstoku (linia nr 1) i Rzeszowie (linia nr 18). Wyniki porównania nie są dla Lublina korzystne – w obu miastach autobusy na głównych liniach kursują w weekendy znacznie częściej, co pozwala mieszkańcom realnie korzystać z transportu publicznego również w dni wolne.

Problem jest szczególnie dotkliwy dla osób nieposiadających samochodu – seniorów, młodzieży i pracowników wykonujących obowiązki w weekendy. Dla nich rzadkie kursy to nie niedogodność, a realne ograniczenie mobilności. W tym przypadku nie ma co się dziwić, że jedyną alternatywą dla tak rzadkich kursów jest wybór przejazdu Boltem czy Uberem.

Pięć pytań do prezydenta

Derewenda skierował do prezydenta Żuka pięć konkretnych pytań: jakie są główne przyczyny niskiej częstotliwości kursowania w weekendy, czy istnieją przeszkody organizacyjne lub finansowe uniemożliwiające poprawę oferty, czy rozważane jest wprowadzenie linii o podwyższonej częstotliwości obsługujących główne osiedla, czy więcej kursów mogłoby być elementem polityki ograniczania ruchu samochodowego w centrum, oraz kiedy planowane są konkretne zmiany.

Radny zaznaczył przy tym wprost, że uprzedza możliwą odmowę odpowiedzi – i powołał się na przepisy ustawy o samorządzie gminnym, które zobowiązują prezydenta do udzielenia odpowiedzi na interpelacje dotyczące spraw istotnych dla gminy. W interpelacji nie kryje też frustracji: jak pisze, notorycznie otrzymuje od prezydenta odpowiedzi tylko na część zadanych pytań.

Interpelacja radnego Dewerendy czeka obecnie na odpowiedź ze strony miasta.

Dodaj opinię

Dodając opinię akceptujesz regulamin. Administratorem Twoich danych osobowych jest Grupa Spotted Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

0 opinii
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Redaktor naczelny Spotted Lublin, związany z portalem od jego powstania w 2016 roku. Na co dzień śledzi to, czym żyje miasto – od zdarzeń drogowych, przez miejskie inwestycje, po historie mieszkańców. Specjalizuje się w sprawach codziennych, które realnie wpływają na życie lokalnej społeczności. Jego materiały były wielokrotnie cytowane przez ogólnopolskie media, m.in. Onet, Interię i RMF24. Zna Lublin od podszewki – i stara się, by mieszkańcy byli zawsze na bieżąco.

Pozostałe teksty autora

Najnowsze teksty

Najnowsze opinie:

facebook instagram pinterest twitter youtube linkedin tiktok twitch search menu close arrow-left-short arrow-right-short arrow-right-long arrow-left-long arrow-down check check