Mężczyzna był kluczową postacią w strukturach przestępczych na Lubelszczyźnie. Po odbyciu 10-letniego wyroku szybko wrócił do nielegalnego procederu, co zmusiło policję do przeprowadzenia dynamicznej obławy.
Sprawdź, co oferują i czego szukają mieszkańcy Lublina
Haracze i zbrojne ramię gangu
Zatrzymany 61-latek z Lublina to postać z mroczną przeszłością. Swoją „karierę” zaczynał od brutalnego ściągania haraczy od właścicieli lokalnych punktów gastronomicznych i rozrywkowych. Z czasem jego wpływy urosły do poziomu ogólnopolskiego.
Po wyjściu z więzienia związał się z jedną z najniebezpieczniejszych organizacji w kraju – gangiem mokotowskim. Jako ich zaufany człowiek na wschodzie Polski, budował sieć dostawców broni, amunicji oraz materiałów wybuchowych.
Arsenał w rękach lidera
Jego rola w grupie była strategiczna – dbał o to, by zamawiający otrzymywali towar o najwyższej sile rażenia. W przeszłości policjanci przejmowali od niego karabiny maszynowe, pistolety oraz setki sztuk amunicji różnego kalibru.
W wyniku szeroko zakrojonej akcji policjanci przejęli znaczne ilości kokainy i amfetaminy oraz spore ilości broni, m.in. karabin maszynowy, pistolety, a także prawie kilogram materiału wybuchowego – wylicza nadkom. Anna Kamola z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Wpadł w policyjną prowokację
Przed laty lider gangu dał się przechytrzyć agentom CBŚP. Funkcjonariusze podszywający się pod kupców zainteresowanych arsenałem i narkotykami wciągnęli go w pułapkę w Warszawie, co zakończyło się jego długoletnią odsiadką.
Zobacz również
Mimo ogromnego doświadczenia w ukrywaniu się, 61-latek ponownie przegrał z policją. Zamiast handlować bronią i kokainą, najbliższe 4 lata spędzi w Areszcie Śledczym w Lublinie, gdzie trafił prosto z wielkanocnej obławy w Puławach.
Źródło: KWP Lublin
Najnowsze posty
dobra robota !!!
Dodaj opinię