Zwęglone zwłoki dziecka w piecu. Policjanci zatrzymali 22-latkę i jej partnera

Zdjęcie ilustracyjne | fot. pixabay
PARTNER SERWISU

Nawet dożywocie może grozić 22-latce, która spaliła zwłoki swojego dziecka, które kilka dni wcześniej urodziła w domu. Policjanci zatrzymali też jej partnera.

Do zdarzenia doszło w sobotę (30 czerwca) na terenie miejscowości Majdan Kozłowiecki obok Lubartowa. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Lubartowie zostali powiadomieni o makabrycznym znalezisku.

– W godzinach popołudniowych wpłynęła do nas informacja, że w jednym z domów na terenie gminy Lubartów znaleziono zwłoki noworodka – mówi sierż. szt. Ewelina Skorupska z Komendy Powiatowej Policji w Lubartowie.

Jak się okazało domownicy znaleźli w domowym piecu do ogrzewania pomieszczeń zwęglone zwłoki noworodka, po czym poinformowali policję. Na miejscu śledczy pracowali pod nadzorem prokuratora. Tego samego dnia policjanci zatrzymali domniemaną matkę dziecka i jej partnera. Bawili się na weselu.

– W związku z tym zdarzeniem zatrzymaliśmy dwie osoby: 22-latkę i partnera. Mężczyzna na razie został przesłuchany w charakterze świadka. Albo zostanie zwolniony, albo zostaną przedstawione mu zarzuty. Natomiast kobiecie zostały przedstawiony zarzut zabójstwa za co grozi jej dożywocie – mówi Paweł Majka, zastępca prokuratora rejonowego w Lubartowie.

Wiadomo, że zwłoki noworodka były dość mocno zwęglone. Na wtorek zaplanowano sekcję zwłok dziewczynki. Ma ona wyjaśnić, czy urodziła się żywa. Jeśli tak było, matka będzie musiała się liczyć nawet z dożywociem.

Prokuratura skierowała do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie 22-latki.

Jak doszło do tego zdarzenia?

Ze wstępnych ustaleń wynika, że 22-latka ukrywała ciążę przed rodziną i swoim partnerem. Rodzina od dawna podejrzewała, że młoda kobieta jest w ciąży, lecz ona się wypierała. Rodzice i jej partner oferowali jej swoją pomoc.

Do porodu miało dojść w nocy ze środy na czwartek. Poród odbył się w domu, a dokładnie w łazience. Jak przyznała kobieta, nikt o tym nie wiedział. Później kobieta zawinęła dziewczynkę w ręcznik i schowała w piecu. Dziecko miało już w tamtej chwili nie żyć.

W piątek miała rozpalić w piecu.

Czytaj także: Przeprowadzono sekcję zwęglonych zwłok noworodka

WASZE KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.