Twój pierwszy raz w Let Me Out – 60 minut odysei w czasie i przestrzeni

Let Me Out Lublin | materiał prasowy

Myślisz, że Twój świat zaczyna i kończy się na tym co znasz, czym żyjesz tu i teraz? I tu zaskoczenie pierwsze: światy równoległe istnieją! Co więcej – są na wyciągnięcie twojej ręki…

Krok pierwszy – decyzja

Wyobraź sobie, że niczym przez drzwi tajemniczej szafy, opuszczasz jedyną znaną ci rzeczywistość. Swój kolejny krok stawiasz już w świecie, który stanowi dla Ciebie zagadkę nieznanej ci przestrzeni, nakreślonej nieprzypadkową konwencją. I tak, opuściwszy z entuzjazmem swoją orbitę, jesteś w Krainie Czarów, na Dzikim Zachodzie, w komisariacie w roku 1930.

Tak po prostu, z minuty na minutę, wkraczasz w enigmatyczną koncepcję, która napawa cię pełną ekscytacją. Niczym w skutek teleportacji, lecz bez łamania reguł fizyki kwantowej, znajdujesz się w obcej czasoprzestrzeni, zamkniętej co prawda w niewielkiej kubaturze pokoju, lecz jakże ekscytującej…

Jak tam trafić? Po pierwsze – decyzja. Zastanów się dobrze, czy interesuje cię szablonowe tkwienie w przekonaniu, że widziałeś już wszystko, że nic cię już nie zaskoczy. Czy dasz wiarę, że możesz jeszcze otworzyć oczy ze zdumienia? Czy potrafisz zatracić się w przygodzie, jeśli wiesz, że czeka na Ciebie za drzwiami? Jeżeli tak, to witaj w escape roomie Let Me Out.

Zostajesz niniejszym zaproszony do perforacji obszarów własnych przekonań o otaczającej cię rzeczywistości. Będziesz poddany próbie szukania elastycznych dróg myślowych i konfrontacji z brakiem skuteczności jedynej znanej ci metodyki rozumowania. Mocno zachwieje się też Twoje poczucie kontroli nad zmysłami i percepcją, by zacząć tym samym niesamowitą przygodę w obiecanej rzeczywistości równoległej. Ekspedycję czas zacząć!

Krok drugi – ekipa do misji przygoda

Postawmy sprawę jasno: to będzie wymagające zadanie, by pokonać czas i przeszkody, ale poziom satysfakcji i radości wynagradza wszelkie trudy. Czy taka heca na czternaście fajerek może odbyć się w towarzystwie przypadkowych osób? Czy w promie kosmicznym Apollo znaleźli się bohaterowie przypadkowej selekcji? O nie! Ekipa ma znaczenie, zatem…pomyśl już teraz z kim chcesz dzielić najwspanialszą przygodę!

Nie zwlekaj – zbierz śmiałą gromadę, z którą odważyłbyś się nawet na lot międzyplanetarny. Pamiętaj jednak, że nie wiek uczestników Twojej ekspedycji warunkować będzie o sukcesie misji! Nie doświadczenie życiowe, zdobyte fakultety, czy siła mięśni pchnie was do zwycięstwa, lecz otwartość umysłu, spostrzeganie poza schematyczne, bystrość umysłu i zdolność współpracy.

Niech Twoją grupę towarzyszy stanowią osoby Ci bliskie – przyjaciele, rodzice, dziadkowie, współpracownicy – wszyscy Ci, którym chcesz ofiarować najwspanialsze wrażenia i przyszłe wspomnienia. Misji w przygodę escape roomu nie ogranicza metryka! Niezależnie od wieku będziesz napawał się radością prawdziwej zabawy, i to jest niesamowite! Gdy ekipa załogowa już w komplecie, czas zasiąść za sterami własnego wahadłowca, zwanego Przygodą i odpalić silniki!

Krok trzeci – misja w toku

Gdy jedną nogą jesteś już w pokoju tematycznym, zapominasz o życiu za drzwiami. Wkroczyłeś do pomieszczenia, które stanowi dla wszystkich odwiedzających escape roomy, w mniejszym lub większym stopniu, środowisko „pozytywnie stresogenne” – kolejno odkrywając bowiem przestrzenie pełne zaskoczenia, fundujesz zmysłom jazdę rollercoasterem! Gubisz się w gąszczu enigmatycznych przedmiotów i szyfrów – gra zaczyna cię angażować i dryfujesz na pełnych obrotach w poszukiwaniu odpowiedzi.

Każda minuta zabawy przynosi kolejne lekcje – uczysz się postrzegania „poza pudełkowego”, szukania nieoczywistych rozwiązań, spostrzegania szczegółów, które budują zagadkowe zadania. Poznajesz schemat i sekwencję gry, która niekiedy wymusza linearność działań. Jeszcze chwilę temu liczyłeś, że samodzielnie pokonasz wyzwania, lecz już po chwili zacząłeś rozumieć, że sukces czeka tylko na tych, którzy współpracują, komunikują pomysły i razem eksplorują tajemniczą przestrzeń.

Graczy dziwić może, jak osobliwie każdy z nich patrzy na świat! Zastanawia, dlaczego mózg płata figle i nie pozwala skoordynować prawidłowego toku myślowego – szybko jednak uczą się nowego schematu analitycznego i jako grupa, zyskują punkty – kolejne rozwiązane zagadki i złamane szyfry.

Należy pamiętać, że gra zawsze zorientowana jest na sprawianie graczom przyjemności uczestnictwa w zabawie, zatem nawet wymiar stresogenny ma tak naprawdę jedynie motywować, a nie blokować przed grą. Łamigłówki, choć angażujące i wymagające, są w tak wysokim stopniu atrakcyjne i zaskakujące, że nie sposób nie podjąć kolejnej próby ich rozwiązania.

Szermierkę z trudami pokoju utrudnia dodatkowo upływający czas. Zegar wskazuje jasno ile minut pozostało do ukończenia misji – ta perspektywa frustruje, bo zadziwia Cię, że nigdy wcześniej czas nie umykał tak szybko! Pomyślność misji wydaje się opierać na produktywnym zarządzaniu działaniami i czasem, więc dobra, sprawna strategia pomaga.

Zachwycony znaleziskami, usatysfakcjonowany sukcesami poszczególnych zagadek brniesz wraz z pozostałymi uczestnikami gry do przodu – nagroda jest już o krok. Ostatnie zadanie, osiągnięty cel i… jesteście na zewnątrz!

Krok czwarty – zwycięstwo różny ma smak

Gra w escape roomie zawsze opiera się na jasno sprecyzowanych zasadach i celu do osiągnięcia. Niepowtarzalność każdego pokoju nie pozwala korzystać z doświadczeń uprzednich zagadek, zatem każdy kolejny pokój stanowi wyzwanie. Satysfakcja z pokonania każdego kolejnego pokoju jest zatem zawsze równie silna.

Każde odniesione zwycięstwo stanowi dla graczy spektakularne osiągnięcie, bo okupione jest psychicznym i niekiedy nawet fizycznym wysiłkiem. Emocjonalny rollercoaster przynosi jednak upragnioną radość i szczęście. Każdy z graczy czuje się moralnym zwycięzcą nad własnymi ograniczeniami myślowymi i tendencyjnością postrzegania.

Pobudzone zostały zupełnie nowe moduły analitycznego myślenia, a rozgrzane emocje po grze buzują nieprzerwanie do końca dnia. Satysfakcję podbija świadomość o pokonaniu naprawdę ambitnych, nieoczywistych i wymagających łamigłówek.

Masz godzinę!

60 minut to mało? Tak naprawdę gra zaczęła się już w momencie podjęcia decyzji o uczestnictwie w niej, a kończy długo po jej realizacji. Nie sposób zapomnieć o tym, czego doświadczyło się w trackie tej niezwykłej godziny; chce się na nowo przeżywać i emocjonować odbytą misją.

Escape room Let Me Out to nie tylko miejsce zaskakującej rozrywki, ale i obszar ogromnego potencjału edukacyjnego. Podjęty wysiłek w trakcie gry, jak i odniesione zwycięstwo, napawają dumą. Lekcja odwagi i konsekwencji, szacunku dla odmiennej myśli oraz prawidłowej komunikacji zakończyła się najwyższą notą. Kończysz pierwszą wizytę w escape roomie z zaskakującą myślą numer dwa: świat być może nie jest takim, jakim zwykłeś go widzieć…

Więcej informacji znajdziesz na stronie lublin.letmeout.pl

WASZE KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.