Tegoroczny sylwester w Lublinie odbędzie się bez pokazu fajerwerków

Zdjęcie ilustracyjne | fot. pixabay
PARTNER SERWISU

Ratusz zdecydował, że lublinianie będą świętować koniec roku bez huków i rozbłysków. W sylwestra nie odbędzie się miejski pokaz sztucznych ogni.

Decyzja władz miasta związana jest z troską o dobro zwierząt, dla których głośne wystrzały są wyjątkowo stresujące. Dzięki temu wielu zwierzętom zaoszczędzi się stresu związanego z hukiem rac i petard. Sztuczne ognie to dla zwierząt ogromny lęk. Wystraszone psy i koty uciekają właścicielom.

Przypomnijmy, że miasto Lublin zrezygnowało ze sztucznych ogni już w ubiegłym roku. Zamiast głośnych fajerwerków odbył się pokaz laserowy. Decyzję o rezygnacji z fajerwerków w czasie imprez sylwestrowych wydały również władze takich miast jak m.in. Warszawa, Olsztyn, Gdańsk, Kraków, Częstochowa czy Gdańsk.

>> Sylwester Miejski 2018/2019 w Lublinie. Będą dwie sceny, zagrają DJ-e

7 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. Co z firmami, które organizowały pokazy lub produkowały legalnie pirotechnikę i czekały specjalnie na duży przychód w sylwestra? Małe, duże firmy obojętnie. Założę biznes i co, za rok zakaz :D.
    No tak Polska i mentalne dążenie do postępowej Europy. Co dla ludzi, którzy nie trzymają psa między innymi z tego powodu w bloku (a chcieliby)?
    Wziąłeś/aś psa do bloku, męcz się z tym sam/a, a nie wymagaj od innych zmian.
    Pies sąsiadki ujada pół dnia i wku… niesamowicie jak ta jest w pracy, ja pracuję zdalnie w domu i co? Nikt zakazu szczekania psa za dnia w bloku mi nie wprowadzi.
    Za rok zakaz spożywania alkoholu w sylwestra, zwierzę zobaczy, że się właściciel podpił i nie daj boże się przestraszy.

  2. Bracia i siostry, wracajmy do domu po Sylwestrze miejskim w ciszy ,z alkoholem we krwi i z modlitwą na ustach.

  3. Ps. Raczej nie macie po 12 lat, żeby fajerwerki były wyznacznikiem udanego sylwestra….

  4. Tak ograniczonym ludziom jak wam powinno zabierać się prawa do własnego zdania, i używania internetu. To że wasze zwierzęta się nie boja to nie znaczy ze bezdomny zwierzak sobie poradzi. I z całego serca życzę mam takiego stresu jaki przeżywają te zwierzęta, może przestaniecie być aż takimi egoistami. Brawo dla Lublina!

  5. Jak tak wam smutno, że wam petarda psa straszy, to sobie kupcie psa myśliwskiego, a nie burka, co prócz ujadania na ludzi gdy Ci rano idą do pracy, nie wnosi do życia nic ciekawego. Ja miałem jagdteriera – mały, smukły a zachowywał się jak pierdolony rambo. Twój piesek boi się petard? Sra pod siebie gdy ktoś powie przy nim „achtung”? Mój kurwa gonił te jebane petardy i robił salta jak wybuchły 2 metry od niego. Taki kurwa zabawny typ. Ty się boisz że Ci się piesek zesra w sylwestra, a ja się bałem, że mu ryj urwie, jak skurwysyn puścił się sprintem za 100 gramową petardą żeby ją dojebać zanim wybuchnie. Czym Ty się możesz pochwalić? Że twój piesek ładniej wygląda? Mój też ładnie wyglądał – szczególnie gdy kurwa nasmarował pysk barwami wojennymi, schował szable pod skórę, kilka granatów w łapie i obwieścił, że idzie spuszczać wpierdol, chędożyć i nie wie kiedy wraca. Jeszcze potem wracał i flaszke stawiał. To jest kurwa pies, a nie Kajtek, co umie jedynie żreć Pedigree, srać i chować się pod sofę na dźwięk eksplozji piratki. Zapamiętaj to sobie.

  6. To tym ludziom jest potrzebna pomoc (najlepiej psychiatry) a nie tym zwierzętom. Mam psa, strasznie tchórzliwy, to w sylwestra chowa się pod łóżko. Godzinkę postrzelają, a potem już jest spoko. Nie mdleje, nie ma zawrotów głowy, nie ma ataków paniki, nie dzieje mu się krzywda. Już od 12 lat tak ciągnie, szczęśliwe psisko, żyć nie umierać. Żebyście wy o dzieci tak walczyli jak o te zwierzęta to wtedy dopiero zrobilibyście coś dobrego.

  7. Ten świat schodzi na psy i to dosłownie. Zaraz na wigilię zabronią choinek, a na wielkanoc jajek. Chory kraj się robi coraz bardziej. Mam dwa psy i nigdy żaden nie uciekał ani nie wariował na różnego rodzaju huki.