Straż miejska vs. rowerzyści. Mandaty za jazdę po chodnikach i przez przejścia

Rowerzyści na placu Litewskim w Lublinie | fot. Dominik Wąsik
PARTNER SERWISU

Strażnicy miejscy przyznają, że w sezonie rowerowym dostają dużo skarg na rowerzystów. Podstawowy problem to jazda po chodniku między pieszymi oraz przez przejścia dla pieszych.

Coraz więcej pieszych skarży się na rowerzystów jeżdżących między nimi na chodnikach. – Na jezdni jesteśmy spychani przez kierowców do krawężnika – twierdzą cykliści.

Rowerzyści, którzy codziennie poruszają się na jednośladzie narzekają, że poruszanie się po centrum wciąż jest dużym wyzwaniem. Brakuje tu odpowiednich ścieżek i pasów rowerowych, a wielu cyklistów boi się jeździć ulicą.

Rowerzyści tłumaczą, że jazda po chodniku to często konieczność i ucieczka przed dużym ruchem samochodów na ulicy. Niekoniecznie to rozwiązanie podoba się pieszym, którzy domagają się od strażników miejskich interwencji.

– Bardzo ważnym elementem naszych działań jest profilaktyka. Wsłuchujemy się w uwagi mieszkańców, organizacji, stowarzyszeń i stanowi to podpowiedź i pomoc w naszej pracy. Staramy się osiągnąć cel poprzez informowanie, pouczanie i wskazywanie prawidłowego sposobu zachowania – mówi Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej.

Może Cię zainteresować: Rowerem po placu Litewskim? Jest zielone światło dla cyklistów

Zdjęcie ilustracyjne | fot. Dominik Wąsik

Straż miejska przypomina, że zgodnie z przepisami jadący na rowerach powinni korzystać ze ścieżek rowerowych, a jeśli ich nie ma, to muszą poruszać się po jezdni.

Jazda na rowerze po chodniku jest możliwa jedynie w kilku ściśle określonych przypadkach, np. jeśli na jezdni jest dopuszczona prędkość powyżej 50 km/h, a chodnik ma co najmniej dwa metry szerokości.

– Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest zobowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym – wyjaśnia Gogola.

Jeśli rowerzysta stwarza zagrożenie poruszając się po chodniku między pieszymi musi liczyć się mandatem karnym od strażników. Ten w tym przypadku może wynieść 50 zł.

– Sięgamy po mandat karny w ostateczności, kiedy użytkownicy rowerów stwarzają duże, realne zagrożenie dla pieszych poruszających się po chodnikach, niejednokrotnie z małymi dziećmi oraz innych użytkowników – tłumaczy Gogola.

Rowerzyści mają za złe strażnikom miejskim także to, że potrafią ukarać mandatem za przejeżdżanie przez przejście dla pieszych. Przepisy co prawda nakazują, żeby na zebrze zsiąść z roweru i prowadzić go, wielu rowerzystów uważa to jednak za stratę czasu.

– Za jazdę przez przejście dla pieszych taryfikator przewiduje mandat w wysokości 100 złotych – wyjaśnia rzecznik.

Od początku roku Straż Miejska nałożyła na rowerzystów stwarzających zagrożenie 31 mandatów karnych. – Wszystkie te mandaty dotyczyły szczególnie niebezpiecznych sytuacji związanych z przejazdem przez przejście dla pieszych oraz niebezpieczną jazdą pomiędzy pieszymi – dodaje Gogola.

Czytaj także: Rowerzyści na chodnikach i przejściach dla pieszych. O czym muszą pamiętać?

Czy strażnicy powinni karać rowerzystów mandatami za jeżdżenie po chodnikach oraz przejściach dla pieszych?



WASZE KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.