Podróż nocnym autobusem. „Kierowca nie zatrzymywał się na przystankach, czuć było alkohol”

Komunikacja miejska w Lublinie | fot. Dominik Wąsik
PARTNER SERWISU

Według Czytelniczki kierowca nocnego autobusu N3 nie zatrzymał się na wymaganych przystankach mimo wciśniętego przycisku STOP oraz ustnych próśb pasażerów, a z kabiny było czuć woń alkoholu.

Otrzymaliśmy sygnał od czytelniczki Weroniki, a dotyczący zdarzenia z nocnej linii autobusowej N3. Do zdarzenia miało dojść w środę 9 stycznia kilka minut po godz. 1 w nocy. Całą sytuację opisała w nadesłanym do naszej redakcji mailu.

Wsiadamy do autobusu N3 na przystanku Zbożowa 01. Chcieliśmy wysiąść na Relaksowej, ale zostaliśmy wypuszczeni dopiero na Okopowej. Kierowca pędził przed siebie, nie zwracając uwagi na bezpieczeństwo pasażerów i kiepskie warunki na drodze. Nie zatrzymał się na żadnym przystanku na odcinku Zbożowa-Ogród Saski, gdzie na tym ostatnim nawet nie otworzył drzwi. Klikanie przycisku „STOP” co jest już w ogóle absurdem, gdyż żaden z przystanków nie był „na żądanie” a kierowca ma przecież obowiązek zajechania na każdą wysepkę, w trakcie jazdy nie przyniosło żadnego skutku. Kontakt słowny również nie pomógł. Po prostu nas olał, tak jakby nas tam w ogóle nie było… Dodam jeszcze, że w kabinie czuć było alkohol” – relacjonuje sytuację czytelniczka Weronika.

Czy takie zdarzenie faktycznie miało miejsce? O komentarz w tej sprawie postanowiliśmy poprosić Zarząd Transportu Miejskiego w Lublinie. Wszystko na to wskazuje, że faktycznie tak było.

Z analizy zapisów monitoringu linii N3 wynika, że kierowca rzeczywiście naruszył regulamin przewozu, zatrzymując się wybiórczo na przystankach na trasie, na odcinku od Zbożowej do Ronda Krwiodawców. Oczywiście w sprawie zgłoszenia wszczynamy oficjalne postępowanie, zwracając się również o złożenie wyjaśnień od przewoźnika. Wobec kierowcy zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe zgodnie z regulaminem pracodawcy” – wyjaśnia Justyna Góźdź z Zarządu Transportu Miejskiego w Lublinie.

Przeczytaj także:

>> Kierowca autobusu nie zatrzymał się na przystankach. Zostanie ukarany



6 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. A wy w ogóle czytacie artykuł do końca, czy tylko nagłówek i pierwszą linijkę? Przecież jest monitoring, który wskazuje że kierowca się rzeczywiście nie zatrzymywał. Włączcie myślenie. Co do Weroniki to zgodzę się że powinna zadzwonić na policję i szkoda że tego nie zrobiła.

  2. pani weroniko a może woń alkoholu było czuć od pani i pani znajomych?
    pierwszy raz jedzie pani nocnym? guzik stop należy wcisnąć przed przystankiem a nie po!
    autobusy nocne mało kiedy zatrzymują się na przystankach jak nikogo na nim nie ma i nikt nie pragnie wysiąść „guzik stop” chcecie żeby zatrzymywał się na wszystkich przystankach to nigdy nie będzie na czas za sprawą czasów jakie narzucił ZTM
    p.s.
    postulat do ZTM zróbcie normalne czasy a nie jazda na wariata!!!

  3. Raczej nie przesada. Pracuje w sklepie kolo koncowego i nie raz widze jak kierowca kupuje piwo lub ćwiarteczke.

  4. Pani Weronika chyba była bardziej wstawiona od kierowcy…Od czego są telefony na służby sprawdzające trzeźwość kierowców?

  5. Skoro poczuła woń alkoholu z kabiny to dlaczego nie wezwała policji? Ta historia śmierdzi bujdą.

  6. Z tym alkoholem to już nieźle naciągnięta historia, to nie możliwe żeby chcieć wysiąść na relaksowej, a wyjść z autobusu dopiero pod saskim, prawdopodobnie pani Weronika zapomniała wysiąść i winę zwala na kierowcę!