Koncerny farmaceutyczne – misja czy interes? Gra o Zdrowie cz. 5

Fluoru jest składnikiem past do zębów, dzięki któremu możemy rzadziej chodzić do dentysty. Fluor dodaje się też do wody w kranach, by chronił zęby. Taka jest wersja oficjalna. A jak jest naprawdę?

 

Czytaj także: Koncerny farmaceutyczne – misja czy interes? Gra o Zdrowie cz. 4

Badania

Temat jest bardzo rozległy i można by wiele napisać, choćby o sfałszowanych badaniach, dzięki którym fluor – niezwykle szkodliwa dla zdrowia toksyna, uszkadzająca mózg, upośledzająca układ hormonalny i osłabiająca kostny, od dekad jest dodawany do środków higieny jamy ustnej, a w niektórych krajach jest nawet stosowany do „wzbogacania” wody pitnej.

 

Fluor ze względu na swoje neurotoksyczne właściwości, był podawany więźniom obozów koncentracyjnych, czy radzieckich łagrów, celem zapewnienia ich uległości. Można też rozpisywać się, o tym dlaczego powszechnie stosuje się plastik z zawartością BPA opatentowany przez dobrze już nam znany Bayer i GE, zwłaszcza w produkcji opakowań dla przemysłu spożywczego, skoro od dawna wiadomo, że biosphenol A to silny ksenoestrogen upośledzający układ hormonalny i zwiększający ryzyko zachorowania na raka, a wyprodukowanie plastiku bez zawartości tej toksyny, nie jest najmniejszym problemem.

 

Zamiast jednak zasypywać przykładami, ograniczę się w tym punkcie do kilku cytatów, których autorami są wielkie autorytety branży medycznej i które bardzo dobrze oddają dzisiejszą rzeczywistość.

 

Dr Richard Horton, obecny redaktor naczelny The Lancet – jednego z najbardziej szanowanych żurnali medycznych na świecie, opublikował oświadczenie.:

Ta sprawa przeciwko nauce jest dosyć oczywista: duża część literatury naukowej, przypuszczam, że połowa, może najzwyczajniej w świecie być nieprawdziwa. Nadszarpnięta badaniami opartymi na zbyt małej próbie z mizernymi wynikami, niemającymi podstaw analizami wyjaśniającymi, jawnym konfliktem interesów, a także z obsesją gonienia za modnymi trendami o małej wartości – nauka uczyniła zwrot ku ciemności.”

 

Marcia Angell, lekarz i wieloletnia redaktor naczelna New England Medical Journal (NEMJ), kolejnego uznawanego za jeden z najbardziej prestiżowych żurnali, również dość jasno przedstawia swoje zdanie w temacie badań i lekarzy.:

Po prostu nie jest już możliwe, by wierzyć w większość publikowanych badań klinicznych, lub by polegać na osądach cieszących się zaufaniem lekarzy czy autorytatywnych medycznych wytycznych. Ze smutkiem wypowiadam ten wniosek, do którego doszłam bardzo powoli i z wielkim oporem podczas przeszło dwóch dekad mojej pracy jako redaktor New England Journal of Medicine.

 

Arnold Seymour Relman (1923 – 2014), Profesor Medycyny Uniwersytetu Harvard i były redaktor naczelny New England Medical Journal swoje doświadczenia z branżą skwitował tak:

Zawody medyczne są kupowane przez przemysł medyczny, nie tylko w kwestiach praktyki medycznej, ale także nauczania i badań. Instytucje akademickie tego kraju godzą się na to, by stawać się płatnymi agentami przemysłu farmaceutycznego. Uważam to za niegodne.

 

Ciąg dalszy nastąpi…

Autor: Dariusz Bolibok

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.