Akt wandalizmu na placu Litewskim w Lublinie. Ktoś uszkodził okno czasu

Pękła szyba w "oknie czasu" na Placu Litewskim | fot. Dominik Wąsik
PARTNER SERWISU

To nie wada techniczna jest przyczyną popękania okna czasu umiejscowionego na placu Litewskim w Lublinie.

Informację o uszkodzeniu jednego z okien czasu na placu Litewskim, strażnicy otrzymali 2 stycznia. Uszkodzeniu uległo drugie „okno” znajdujące się od strony Ratusza. – Doszło do pęknięcia szkła w wewnętrznej warstwie szyby. Zabezpieczyliśmy miejsce taśmą – informuje Robert Gogola, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Lublinie.

Ratusz początkowo podejrzewał, że mogło dojść do wystąpienia wady technicznej. – Wstępne obserwacje wskazują na to, że uszkodzeniu uległa środkowa warstwa okna czasu, stąd podejrzewane jest wystąpienie wady technicznej. Wystąpimy do wykonawcy prac o wyjaśnienie tej kwestii – wyjaśnia Olga Mazurek-Podleśna z lubelskiego Ratusza.

To nie wada techniczna

– Po dokładnym oczyszczeniu okna czasu stwierdzono widoczne dwa małe ubytki, od których rozchodzą się pęknięcia w tafli szkła, co wskazuje na uszkodzenie mechaniczne (akt wandalizmu – przyp. red.) – informuje Mazurek-Podleśna.

Okno czasu składa się z 4 warstw sklejonych ze sobą szyb – klejone po dwie. Pęknięciu uległy dwie warstwy od góry. – Wystąpiliśmy do producenta o podanie informacji dotyczącej możliwości wymiany takiej szyby. Czekamy na informację zwrotną czy możliwa jest wymiana tylko tych dwóch uszkodzonych warstw, czy konieczna będzie wymiana całości – dodaje Mazurek-Podleśna.

Jak doszło do uszkodzenia szkła?

Nie udało się ustalić sprawcy tych zniszczeń, ze względu na to, że na monitoringu nie widać aktu wandalizmu w tym miejscu. – Jest to kamera obrotowa, która nie jest stale zwrócona w dane miejsce. Kamera wykonuje swój ruch w wyznaczonym zakresie. Taki obrót trwa ponad minutę, przez co nie mamy zarejestrowanego zdarzenia, które mogłoby spowodować uszkodzenie – wyjaśnia Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej w Lublinie.

Kiedy mogło dojść do zdarzenia? – Nie wiadomo kiedy dokładnie mogło dojść do faktycznego uszkodzenia, pęknięcia uwidoczniły się po 30 grudnia, niemniej jednak zgłosiliśmy tę sprawę na policję – dopowiada Mazurek-Podleśna.

5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dodając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Grupa Spotted Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
  1. Jakieś debile tam pracują czy jak. Czyli na przyszłość przez minute mogę i nago tańczyć i nikt tego nie będzie widział na monitoringu??

  2. A to jedyna kamera w całym mieście??? Rozumiem że jest obrotowa, ale to nie były godziny szczytu, że nie można dojść do tego kto to uszkodził. Jedna kamera mogła kogoś nie złapać, ale inne???

  3. ktoś młotem musiał by walić w tą szybę aby ją zniszczyć . kolejny raz widać że miliony monet wydane a materiały użyte do budowy ,tak kiepskie jak władza w Lublinie